Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


16.10.2009

Magda Gałkowska - połykacze ognia



idziemy w górę rzeki po odłamkach szkła. to wszystko
po to, by zniknąć z pola widzenia. toniemy na wznak,
leniwie płynąc betonowym korytem. spijamy cierpki płyn
z nagrzanych butelek. od zachodu czerwona kula

osuwa się, jakby chciała wpaść nam wprost do ust.
to tylko światło - mówisz kładąc dłoń na moim brzuchu
skupiają się promienie i ból. kilka godzin później
pożartą przez płomień odwracasz twarzą do siebie.



6 komentarzy:

  1. WITAJ MAGDA!

    Orginalny - ale piękny erotyk.
    Na mój gust - zbytnio cierpienie przesłania radość.
    Ale bywa i tak!
    Serdeczności:):):)
    STAN.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stan - ale cierpienie i radość są nierozerwalnie złączone z tym, co nazywamy miłością. dzięki za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłość to dziwny twór. Siła destrukcyjna a jednocześnie (s)twórcza. Bywa, że przemija samoistnie. A zdarza się, że do samego końca jest i przemija z nami (ramię w ramię). Ale jaka by nie była, to gdy się pojawi zawsze "idziemy w górę rzeki". Mimo, że dotarcie do ostatniej tamy, do źródła może być fatalne w skutkach to jednak idziemy, tak jakby sama podróż przez tę miłość była sensem (niekoniecznie mając jakiś cel do osiągnięcia).

    Poczytało się tę słodycz przemieszaną z goryczą. Smakowało życiowo.

    Pozdrawiam Magdo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Daniel - takich czytelników to ja zawsze chciałam mieć. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Magdo - cholernie "trafiła" mnie Pani tym wierszem. Od kiedy go przeczytałam - wracam tu, żeby kolejny raz doświadczyć niezwykłości, jaką daje poezja - kiedy pisząc o sobie, pieszesz o mnie - to tylko kwestia czasu, kiedy się spotkamy w słowach. Cieszę się, że znalazłam ten wiersz, że Pani, go za mnie napisała. Nie potrafiłam tego zrobić od ponad 5 lat. Kłaniam się - pozdrawiam i bardzo dziękuję. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Małgorzato - właśnie tego chciałam zawsze dla mojej poezji, by ktoś poczuł, że napisałam i dla niego i "za niego". Bardzo dziękuje za komentarz i oko obserwatora. Proszę często zaglądać. Mam nadzieję, że znajdzie tu jeszcze Pani coś dla siebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń