Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


19.02.2010

karaoke - Magda Gałkowska


dla Roberta Rutkowskiego


me gusta cantar el son,
mariachi me acompana,
cuando canto mi cancion



w świecie tanich butów kałuże są przeszkodą
nie do pokonania. brniemy przez błoto ulic,
wszystkie odpowiedzi, postawieni przed faktem
dokonanym z mokrymi stopami metalowych kratek

odprowadzamy wodę. siebie nawzajem na stronę,
w zagłębienia miękkich kanap. opadamy bezpiecznie,
głos jest potrzebny, ktoś nuci coraz głośniej
potem śpiewa pieśni z hiszpańskimi tytułami.

poezja jest tylko pretekstem.

5 komentarzy:

  1. tak mi się zdaje, że to mocno wypływa z łódzkich przygód miejskich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opadłem bezpiecznie w zagłębienia miękkich kanap, jednak do czasu, aż pan od karaoke nie rozkręcił imprezy ;))) Z tym vici to Wojtek trochę przesadził, bo o ile pamiętam, to z Christosem nie pokonali piłkarskiego tandemu Gawin-Rutkowski (z naciskiem na Gawin, bo momentami czułem się jak statysta ;)). Dzięki za wierszyk. Mam nadzieję, że Twoi biografowie, Magdo, nie będą drążyć tematu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Patryk - dokładnie tak :) przemoczone nogi, poeci, piwo i śpiew :)

    Robert - na mecz nie zdążyłam, tak ich szybko załatwiliście :) Moi ewentualni biografowie w razie czego zwrócą się do Ciebie :P cała przyjemność po mojej stronie

    OdpowiedzUsuń