Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


17.03.2010

piwo, mandarynki i "Bema pamięci żałobny rapsod"



ułożeni jedno przy drugim
pod opuszczonymi żaluzjami
zapadamy w sen, niespokojny.

lód na jeziorze coraz cieńszy,
powieki i usta ciążą
od słońca i soku, schną
włosy i ubrania.

po raz kolejny przechodzimy
przez bramy i dalej
pomiędzy omszałe zielone pnie.
pomnikom udającym drzewa,
martwi wydają się żywi.

po południu przed budynkiem stacji
pada czarny śnieg.

MG

10 komentarzy:

  1. A więc mamy 17 marca, dzień Świętego Patryka i....
    DZIEŃ PIWA!!! :) A powiem, że jest to - paradoksalnie - bardzo literackie skojarzenie. Poetom tłumaczyć nie trzeba :)

    Dostajemy kolejny wiersz Magdy i odczytujemy kolejny spójny świat stworzony z emocji i obrazów. Uczestniczymy w niezwykłej podróży, która jest jednocześnie schronieniem i ucieczką. Jesteśmy na Wyspie, na której świat rządzi się swoimi prawami. To jedyny w swoim rodzaju poetycki świat, gdzie każdy element jest równie ważny, równie magiczny.
    Wyjątkowość chwili oraz wrażenie subtelności klimatu pięknie podkreśla ostania scena:

    "po południu przed budynkiem stacji
    pada czarny śnieg."

    Po czymś takim można już tylko zamknąć oczy, zamilknąć......

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem co sugerujesz z tym piwem :) ale owszem, dziś można uczcić :)

    ad rem - zgodzę się z ucieczką i schronieniem, jest jeszcze tutaj kwestia zaskoczenia, odnalezienie czegoś niespodziewanego chociaż gdzieś tam przeczuwanego, stąd chodzenie po cienkim lodzie i niepewność, sceneria jak ze snu, jakby to jedynie było właściwe miejsce do tego, co się dzieje.
    dziękuję za zajrzenie i zostawienie śladu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mandarynki:)? Złowieszcze czy słodkie li tylko?
    A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Artur - a tu już zależy myślę, że i jedno i drugie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piwo lubię. Mandarynki bardzo lubię. Bema uwielbiam. Mój stosunek do tego wiersza jest zatem oczywisty...
    A.

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli osobiste preferencje wzięły górę nad obiektywizmem :P
    Bema ja bardziej w wykonaniu Homo Twist niż Niemena

    OdpowiedzUsuń
  7. A tak:) Oczywista i osobista jest bowiem zawiść i wściekłość, że tak zgrabnie i ładnie wykorzystujesz i przetwarzasz moje ulubione :) Czemu nie ja? :( :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  8. a co stoi na przeszkodzie żebyś sam o tym napisał? :) (jeśli Cię owa wściekłość i zawiść nie zaślepią rzecz jasna :P)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka braków stoi: - talentu, polotu etc.:) A zawidzić jest łatwo :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  10. może i łatwo, ale bezproduktywnie :) ale w takim razie skoro tak, to cieszę się, że to, co ja produkuję do Ciebie trafia :)

    OdpowiedzUsuń