Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


14.04.2010

monstrum - Wojtek Szmigoń



uspokój się, głupia.
poczuj jak boli kolejny dzień w raju.
nie przestaniemy się rozumieć,
po wierszach odrywanych od wysychających ran.

nocą wchodzimy w chaszcze, a wokół
zbyt wiele roślin o dziwacznych kształtach,
wśród ptasich krzyków i pościeli
zostawiamy ślady stóp odciśnięte w czarnej ziemi.
zaczyna padać deszcz i robi się ślisko,
ubranie jak śmierć klei się do ciała.

kiedy bywam miły, odchodzisz.
wracasz kiedy wosk parzy skórę,
stałem się uległym potworem i wtedy
uderzyłaś mnie w twarz.

4 komentarze:

  1. koncert życzeń to cykl zawierający wiersze, które mnie pozytywnie sponiewierały, na pierwszy ogień
    Wojtek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Magdo, to mocno osobisty wiersz więc, zauważenie go tym bardziej cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w tej śliwce podoba mi się ta pestka "ubranie jak śmierć klei się do ciała" i jej otoczka:

    "poczuj jak boli kolejny dzień w raju.
    nie przestaniemy się rozumieć,
    po wierszach odrywanych od wysychających ran.

    nocą wchodzimy w chaszcze, a wokół
    zbyt wiele roślin o dziwacznych kształtach,
    wśród ptasich krzyków i pościeli
    zostawiamy ślady stóp odciśnięte w czarnej ziemi.
    zaczyna padać deszcz i robi się ślisko,
    ubranie jak śmierć klei się do ciała."

    reszta mi nie smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bez reszty to już nie byłoby o tym, o czym jest - mam wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń