Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


09.04.2010

trzy wiersze o miłości


Julia Szychowiak - * * *

Swoją kobietę utopiłam w snach,
może czyjąś żonę; zostawiłam w wodzie
obserwując z dna napięty kark
na skamieniałej fali.

Nie umiem kochać innej kobiety,
prócz własnej, choć ona nas dzieli
a jej ostatnie słowo z każdym dniem
mocniej uwiera mnie w krtani.

Joanna Roszak - lovepuzzle4

to jest moja stopa a to twoja
to są części ciała a to części mowy
zawsze kiedy w snach wychodzę na spacer
to w naszym mieście to z twojego domu
którego nie znam
rzucamy kamienie by uzyskać wróżbę
śpiąc w poniedziałek można przespać środę
rozsypać ją w mak puzzli
nie znam dalszych słów tej piosenki
piosenki to twoja rzecz.

Aleksandra Zbierska - Miłość

Dać dupy, ckliwie się ścigać, possać ducha
i zwinąć forsę, żeby się nie zorientował, wydąć usta
w przydługim pocałunku, znaleźć cel tej gry:
Wiesz, kurwa tylko miłość się liczy.

A i jeszcze tańczyć, zdradzać i być zdradzanym,
srać na społeczeństwo i srać na rodzinę,
i dbać, żeby nic przypadkiem nie urodzić:
To takie wyczerpujące to wiesz -macierzyństwo.

I tak w kółko, koronkowe majteczki, szpicruta,
ssanie konta i kolacja z jego znajomymi, na której
musisz mieć wysokie buty i wąską miniówę:
I rozchyl nogi kochana, niech zobaczą trochę cipy.

25 komentarzy:

  1. tak - spodobały mi się te trzy spojrzenia: Julki - refleksyjne, Joasi - "językowe" i Olki - z tzw. "grubej rury".

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy jest o zabijaniu, drugi o miłości, trzeci o nienawiści:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bo jak wiemy - miłość od nienawiści dzieli cienka granica :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak jak wiarę od niewiary?

    OdpowiedzUsuń
  5. być może. być może jest też tak, że najpierw się kocha,potem coś umiera,albo zostaje zabite i w efekcie zostaje (używając określenia Olki) pokazywanie cipy. Pytanie brzmi: czy jest jeszcze coś dalej?

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię jak tak pytasz:). I bardzo mi żal, że z takich pytań wyrosłam. Bo ja wiem, że nie ma dalej. Dalej może być, jeśli sobie sama wymyślisz, stworzysz iluzję, napiszesz scenariusz i odegrasz przed mniejszą lub większą publiką. W moim świecie miłość zawsze umiera, a ja przywołuję ją w innym lepszym świecie, w świecie z innego wymiaru. W sprawie miłości moje pytania brzmią: Co człowiek człowiekowi jeszcze poliże? Którą nogę urwie? Lecz tu nie interesują mnie odpowiedzi. I jeszcze jedno pytanie: Jaką swoją twarz jeszcze zobaczy? ta odpowiedź mnie intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Wszyscy wyobrażają sobie, że ego jest czymś niezmiennym, jakimś nieruchomym punktem, wokół którego wszystko się kręci. Kiedyś pewien człowiek powiedział: "Patrz, wszyscy umierają oprócz mnie!". Dziś już od dawna nie żyje.
    Wszyscy mówią o małżeństwie z miłości, ale czy w rzeczywistości nie jest to małżeństwo dla seksu? Czy w ostatecznym rozrachunku, tak naprawdę, nie dotyczy to tylko penisa i pochwy? Dlaczego nikt po prostu nie powie, że zakochał się w pochwie?
    Spójrzcie czasem na pysk psa, który przed chwilą kopulował. Patrzy w przestrzeń dziwnie pustym wzrokiem. Czy podobnie nie jest z ludźmi? Najpierw doprowadzają się do białej gorączki, a na końcu nie ma nic.

    Mężczyzna, który nic nie rozumie, żeni się z kobietą, która także nic nie rozumie, a wszyscy składają im gratulacje. To jest coś, czego ja nie rozumiem.

    Rodzina to miejsce, w którym rodzice i dzieci, mąż i żona na zmianę grają sobie na nerwach."
    Rôshi Kôdô Sawaki

    OdpowiedzUsuń
  8. A.zet
    Twój wiersz świetnie oddaje ducha R.K.Sawaki. Po seksie spojrzę w przestrzeń dziwnie pustym wzrokiem.
    m.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mario- miłość NIGDY nie umiera to wiem na pewno przychodzi taki moment, że wydaje się tobie, że wiesz już prawie wszystko,wszystko przeżyłaś i w zasadzie nic cię nie zaskoczy,a tu nagle niespodzianka:)
    Olka - ja sądzę (a a znasz mnie, więc wiesz, że jestem idealistką) że to się wiąże. nie ma miłości platonicznej, a jednak sam seks bez miłości mnie przeraża i owszem, można do pewnego momentu, ale poza tym momentem już niema niczego.małżeństwo? dla mnie tylko instytucja nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mario, wiersz jest gorzki, obserwacje byly gorzkie, ale jest swiatelko w tunelu watpliwosci - milosc do calego swiata, nie tylko do partnera, milosc do calosci, wspulczucie. poznaje coraz wiecej ludzi myslacych, czujacych. dzis nie napisalabym juz tego wiersza, ale byl mi potrzebny dla wyostrzenia wzroku wewnetrznego. byl czas, ze sie go wstydzilam, dzis juz go lubie, bo pozwolil mi poznac i zaobserwowac zwatpienie, zeby przemienic go w pewnosc - jest milosc, ta prawdziwa - dawac, nie oczekujac niczego w zamian, brac bez falszywej skromnosci, i dzielic sie z innymi szczesciem-:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Magdo, jestem w zwiazku bez 'papierka' ponad 15 lat - tzw. milosc od pierwszego wejrzenia. pozniej byly rozne przemiany tego uczucia, przychodzi faza buntu, zniechecenie, nuda, ale to wszystko jest potrzebne! nuda tez jest do przepracowania, jesli ludzie potrafia ze soba rozmawiac, a nawet milczec. sa slowa i sa pauzy miedzy slowami. te pauzy mowia czasem bardzo duzo, wystarczy sluchac, a wtedy pojawia sie najpiekniejsza muzyka swiata - cisza-:)

    OdpowiedzUsuń
  12. wiesz Olka,ja dziś Fabryki tanich butów już też bym nie napisała - coś w tym jest.

    OdpowiedzUsuń
  13. No dobrze: nie umiera, ale przekształca się, przepoczwarza, a wraz z nią i nasze punkty odniesienia. Małżeństwo nie daje gwarancji, ale daje szansę na powrót do domu, bo dom to coś co jest nam przyrodzone jak lęk, jak nadzieja, głód i każde inne pragnienie.

    OdpowiedzUsuń
  14. To było do Magdy, ale się szybko rozpisałyście:)

    OdpowiedzUsuń
  15. he, he, ja też ze wszystkich swoich wierszy wyrosłam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja odbieram wszystkie trzy wiersze jak krzyk za poszukiwaniem kobiecej tożsamości. Każda z kobiet pyta o własną rolę w życiu. Pisze poprzez pryzmat własnych doświadczeń i dzieli się wątpliwościami.
    Odnoszę jednak wrażenie, że pod maską drapieżności i stanowczości kryje się ocean zagubienia, a za eksponowaną pewnością siebie momentami kryje się paniczny lęk. Bo jeżeli wszystko już było, zostało powiedziane i przeżyte, to co? Czyżby nie było już żadnych tajemnic i pozostały nam tylko własne iluzje i pieprzenie się po kątach? Niezbyt pociągająca perspektywa, pomimo ewidentnych walorów poznawczych :)
    Dlatego i pomimo wszystko, wierzę w banalną zasadę nadrzędności ducha nad materią i w zaskakującą tajemnicę, którą należy zauważyć i poddać się jej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Magdo, pierwsza ksiazka jest niczym chrzest w chrzescijanstwie albo inicjacja otwarcia trzeciego oka we wschodnich tradycjach -pozwala w siebie uwierzyc, uwierzyc w swoj swiat wewnetrzny i w to, ze jest on dostepny, zrozumialy dla innych, wiec nie jest juz tylko snem, mzonka, stal sie rzeczywisty i nie nalezy juz tylko do ciebie, dzielisz sie z innymi tym swiatem, a nawet go oddajesz na wieczna dzierzawe bez mozliwosci wprowadzenia zmian! nawet jesli masz tylko jednego czytelnika - masz go! nawet dla tego jednego warto tworzyc, zeby sie dzielic swiatem wewnetrznym i znajdowac tych, ktorzy chca do niego wejsc. nie mozna zamartwiac sie tymi, ktorzy twoj swiat odrzucaja, bo ludzie sa rozni i swiat jest roznorodny, tak bardzo, ze kazdy w nim znajdzie cos dla siebie. dlatego ja na przyklad teraz szukam podobienstw, nie skupiam sie juz tak bardzo na roznicach, omijam sprawy i ludzi, ktorych nie rozumiem, wole sie skupic na tym, co jest mi intuicyjnie bliskie i znane. wszelkie spory i krytyka zazwyczaj nastawione sa na windowanie stron, kazdy pompuje wlasne ego kosztem pozostalych, kazdy chce byc pierwszy, lepszy, madrzejszy. i ja tak mialam, i ja bladzilam i pewnie jeszcze nie raz sie pomyle, upadne, moze nawet kogos zranie, ale kazdy upadek sluzy calosci - pomylki, bledy, ucza najskuteczniej-:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zekas, teraz widze, ze warto bylo napisac ten wiersz! jeszcze jak warto! jesli wnioski, ktorymi sie dzielisz plyna po lekturze tego wiersza, to warto, warto! bo prawde rzekles - lek przed odrzuceniem, strach powoduja takie, a nie inne zachowania ludzkie i nie jest to tylko typowe dla kobiet, ale takze mezczyzni maja takie 'strachy' - to po prostu ludzkie slabosci, niedoskonalosci spotegowane wychowaniem w pewnych systemach religijnych, spolecznych, to wreszcie sposob wychowania, ktory powoduje, ze wciaz o cos siebie oskarzmy, siebie obwiniamy siebie nienawidzimy, przez co pozniej projektujemy na innych swoje strachy raniac ich. czlowiek kochajacy siebie, akceptujacy siebie bez zastrzezen z calym dobrodziejtwem inwentarza potrafi tak samo pokochac drugiego czlowieka, wiec najpierw kochac siebie. bohaterka mojego wiersza to osoba bardzo zalekniona, zakompleksiona, niewierzaca w siebie, chora po prostu na brak uczuc wyzszyc. musi sie ich nauczyc od nowa, tak jak dziecko uczy sie chodzic, krok po kroku zaczynajac od rewolucji mentalnej.

    OdpowiedzUsuń
  19. zekas, jeszcze jedno - moj wiersz moglby rownie dobrze napisac mezczyzna. uwazam, ze gdybym go podpisala meskimi inicjalami, nikomu nie przyszloby do glowy, by go nazwywac wierszem kobiecym. i powiem ci wiecej - okrzynietoby go wierszem mizogina-:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zekas,
    Najpierw jest zamysł, plan, potem budowa gmachu. Czy wierzyć w nią czy nie wierzyć, jednak tę "tajemnicę" lubimy w sobie ocalać:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mario, a czy nie jest tak, ze wyrastamy prawie ze wszystkiego, ale mamy na przyklad takie na przyklad stare dżinsy, przetarte tu i tam, sprane doszczetnie, ktore mimo wszystko wisza w szafie posrod innych nowych sukien i sweterkow, bo za nic w swiecie nie chcemy ich wyrzucic? sentyment-:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A.zet,
    Mądrze pisałaś o inicjacji, "o wiecznej dzierżawie bez możliwości wnoszenia zmian" - kupuję ten fragment:), nie byłoby o czym pisać, gdybyśmy się nie zmieniały, gdyby nie zmieniał się nasz ogląd, gdyby nie pojawiały się nowe obszary do spenetrowania, gdybyśmy w takowe nie wchodziły z butami czy nago.
    Dobrych snów.:) Uciekam już spać:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej,

    miłość jest taka, na jaką sobie pozwolimy....

    A wiersze wyżej jedne z moich ulubionych...
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. na przykład takie na przykład dobranoc państwu-:))))DD

    OdpowiedzUsuń