Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


17.05.2010

Płomień pod wyrwanymi powiekami - Wojciech Szmigoń "Dom dezerterów"




Trzydzieści sześć wierszy o dojrzewaniu - tak w największym skrócie określiłabym "Dom dezerterów". Z jednej strony wiersze brutalne, ciężkie, "męskie" (Bóg dezerterów, Paranoje), utrzymane w klimacie "Białego kruka" Stasiuka, dyskusje z Bogiem, z dogmatami; z drugiej - nie pozbawione liryki, rozważania o relacjach kobiety i mężczyzny.
To poezja pozbawiona złudzeń, świat nie jest przyjaznym miejscem, a życie nie polega na bezbolesnym przeprawianiu się na "drugą stronę".

klęczę pośrodku drogi na północy świateł
co chwila przejeżdżany przez samochody

ruch dziś bywa wyjątkowo jednostajny
zbyt duży by umrzeć śmiercią tragiczną
("***")


Wojtek Szmigoń rozprawia się w swojej książce ze stereotypami, z własnymi mitami i robi to z pozycji "ideologicznego spadkobiercy", jako przedstawiciel konkretnego pokolenia.
Znamienne jest to, jak specyficzna jest poetyka 'roczników 70", dorastających w jednej rzeczywistości, a brutalnie wrzuconych w skrajnie odmienną.
Dojrzewanie, o którym wspomniałam na początku polega głównie na poszukiwaniu nie tyle nowych wartości, co sposobów weryfikacji dotychczasowej postawy. Charakterystyczne jest także rozczarowanie rzeczywistością i potrzeba doświadczania wewnętrznego świata, potrzeba duchowości, związków z naturą i potrzeba miłości wreszcie. Kobieta jest zarazem świętą i ladacznicą, tajemnicą, której autor wcale nie stara się odkryć, zagadką, której nie stara się rozwiązać. Kobiecość fascynuje, jest rodzajem opętania, a miłość oznacza czekanie.

Oczekiwana

Już dawno nie znalazłem czasu
Żeby upić się wódką tak zwyczajnie
Z każdym kieliszkiem trzeźwieć coraz bardziej
Zacząć dostrzegać rzeczy takimi jakimi są naprawdę

Potrzeba wymiany płynów o zawartości doznań
Metafizyki analizowanej w większym gronie
Postacie tragiczne próbujące za wszelką cenę
Oddzielić się od tła ścian imitujących rzeczywistość

Szukam ciebie oczekiwanej której nie było tu nigdy
Kobiety której spojrzenie da początek bez odpowiedzi
Ulga w niepokój wrośnięta pozwoliłaby zakosztować
Narodzin i końca starego świata zbudowanego wczoraj

Kolejna szansa której twarz tylko taką nazwą jest obdarowana
Nie pozwoli odnaleźć nikogo kto poda dłoń i zabierze ze sobą
Na zawsze w stronę zjawisk których dziś tu nie ma i nie było
Nie miłość nie przyjaźń i nie cierpienie tylko to co każe nam wyć

Bo czymże jest życie jeśli nie dostrzeganiem nieskończoności
Poprzez tych kilka śmiesznych zmysłów których potrzeba miliony
Aby dostrzec czas i zrozumieć przez chwilę całkowity brak realizmu


Poetyka Wojtka pozbawiona jest fajerwerków słownych i efektów specjalnych, za to sporo tu metafor, momentami bardzo „intensywnych”. To poszukiwanie środków wyrazu jakby „na przekór” rzeczywistości. Podróż pod prąd, do źródeł.
Wiersze w "Domu dezerterów" nie są równe, gorzkie konstatacje przeplatają się z bardzo emocjonalnymi frazami.To poezja, która szuka ujścia, w samej sobie, w innych; dociera mocniej, głębiej po kolejnych czytaniach.
Z takimi wierszami nierzadko trzeba się mierzyć, są silniejsze, wyraźniejsze, mówią o nas to, czego nie chcemy wiedzieć.
Jedno jest pewne: Wojtek Szmigoń potrafi wciągnąć w swój świat i tylko od czytelnika zależy, czy pozostanie tam na dłużej.


Wojciech Szmigoń "Dom dezerterów" - Klub im. Julio Cortazara w Siedlcach. Wydanie autorskie. ISBN 978-83-926443-0-9


MG

5 komentarzy:

  1. napisana już dawno, przez niedopatrzenie umieszczona dopiero teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Doszłaś do sedna, poetko:)

    "Kobieta jest zarazem świętą i ladacznicą, tajemnicą, której autor wcale nie stara się odkryć, zagadką, której nie stara się rozwiązać. Kobiecość fascynuje, jest rodzajem opętania, a miłość oznacza czekanie."

    OdpowiedzUsuń
  3. trudno tego nie dostrzec jeśli czyta się uważnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :)Interesująca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wciąż grzebię w tej książce i wciąż z niej coś dla siebie wyciągam :)

    OdpowiedzUsuń