Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


25.05.2010

trzy białe łóżka


wolimy słodkie nic, niż surowe wszystko
Robert Konca


pierwsze

pierwszy raz jest najgorszy:
tylko bezruch i pył z rozpadających się ścian.
chłód wdziera się w ciało gwałtownie
jak niedoświadczony kochanek
szkli oczy, gładzi stopy i dłonie.
żegna.

drugie

za drugim razem otwiera się niebo,
ksiądz w ciszy błogosławi i odchodzi.
przeprowadzają mnie przez kładkę
coraz dalej od kurczących się twarzy.
strumień lśni, rwie się jak oddech,
czekam
aż pan mnie wskrzesi w dniu ostatecznym.

trzecie

po trzecim razie wilgotna i syta opadam powoli.
mam imię grzesznicy, drobne dłonie, długie włosy
ciasno związane. odsłaniam kark,
posłusznie układam głowę w zagłębieniu.
największa rozkosz to nie pragnąć.

MG

10 komentarzy:

  1. Sugestywnie. Buddyjska puenta :) Twoje wiersze Magdo coraz głębsze i szersze....rozwijasz się.

    "odsłaniam kark,
    posłusznie układam głowę w zagłębieniu.
    największa rozkosz to nie pragnąć."

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgrabne te łóżka, nucę sobie "Trzy miłości" Okudżawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wojtek - jeśli tak to dobrze, kwestia dojrzałości i wyrwania się ze schematów :) jak śpiewają chłopaki "i choćby świat cały próbował mnie zgłuszyć już słońce wstrzymałem, jeszcze ziemię poruszę" :)
    Mario - bardzo się cieszę, że przypadł do gustu. Skojarzenie z ... jak najtrafniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja dalej będę się upierał że w 3 jest coś z "uległości" :)

    G.Ł (snei)

    OdpowiedzUsuń
  5. Grześ - konkretnie gdzie? czy chodzi o określenie "posłusznie układam głowę"? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardziej wejście w ten schemat "odsłaniam kark" to takie dobrowolne oddanie się "ulegle" kolejne "posłusznie układam głowę" jest skutkiem tylko - ale to pewnie tylko ja tak czytam :) jeśli miałbym możliwość - i chciał oddać to - o czym mówią inni czytelnicy - czyli no spokój - zapisałbym to krócej "


    "po trzecim razie wilgotna i syta opadam powoli.
    mam imię grzesznicy, drobne dłonie, długie włosy
    ciasno związane, nagi kark. układam głowę w zagłębieniu. największa rozkosz to nie pragnąć."


    G.Ł ( snei )

    OdpowiedzUsuń
  7. Grześ - tak, Twoje rozumowanie ma sens, ale czy wziąłeś pod uwagę, że odsłanianie karku ma tutaj dwa znaczenia? :) a "posłusznie" oznacza, że peel chce, czy go zmuszono? :) pewności nie ma prawda?

    OdpowiedzUsuń
  8. czyli tak naprawdę - to można powiedzieć że nie pokora, uległość anie też spokój - tylko "niepewność" :)

    G.Ł ( snei )

    OdpowiedzUsuń
  9. G.Ł.,
    Być może Magdzie chodziło o "w zaufaniu", ale niechcący napisało się "posłusznie"; niechcący, czyli z podświadomości, a podświadomość, jak wiemy "ciągle nas zadziwia". Mi ta uległość by nie przeszkadzała - nie wiem dlaczego autorce przeszkadza, ale nie chcę wdawać się w szerszą dyskusję.
    Pozdrawiam jeszcze raz. Miło było.
    m.

    OdpowiedzUsuń
  10. ano właśnie - mnie również nie przeszkadza "posłuszność/uleglość" - tylko mówię że ją widzę w zapisie autorskim - tyle że autorka się z tym nie zgadza :)

    G.Ł (snei)

    OdpowiedzUsuń