Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


16.05.2010

Trzy wiersze o domu


Krzysztof Bąk - przejście

przeprowadzamy się nad tory, w dalsze
rejony osiedla, mamy klucze do nowego
pokoju i ciche do widzenia kobiety
sprawdzającej stan miejsca, które opuszczamy.

mamy nowe miejsce. meble noszą ciepło,
wnętrza łóżek jeszcze wolne od piór. czuć
poprzednich mieszkańców, ale nasz zapach
odnajdzie się i tutaj. niedługo poczujemy się

tak pewnie, że leżąc i bawiąc się echem, zadasz
mi pytanie, które zadajesz mi w każdym nowym
miejscu: pomyśl, ile razy kochano się tutaj?
gdy przejedzie pociąg, posłuchamy łóżek.

z tomu "Znaki wodne"


Szymon Kantorski - nie/dziel/nie

mówiłem nie dzwoń w ten sposób
w niedzielny poranek gdy za oknem chłopcy
w białych sukienkach krzyżują miecze z wosku
przed kościołem a ja przemieniam chleb
w tosty popijając kawą wybacz nie potrafię

zrozumieć że jesteś po drugiej stronie ściany
płaczu z dzieckiem i zapewnieniem że byłaś
kilkakrotnie ranna wieczorna kłótnia
to tak łatwo można wyczytać z twojej skóry

ten wasz kiepski scenariusz
klaps po klapsie przeszedł znowu
przez ciebie jak przez morze
czerwone suchą stopą oddzielając
brzegi ścięgien od kości pozwól

przemilczę zanim opowiesz mi
o nadziei na lepsze wczoraj zapalę
wiem wolisz stosy tak ciężko wyjść z nałogów
i zrobię coś żeby było jeszcze trudniej.

z tomu "Duety"


Piotr Kuśmirek - Salto


nocna kawa, drobno zmielona, zalana wrzątkiem.
wskazany pośpiech - czas ucieka tak szybko,
że można nie zdążyć z wyciągnięciem ręki

na dach spadają drakonidy i liście, co uda się znaleźć
w tym wszystkim, czy w fusach odnajdzie się wróżba?

zamieniam przedmioty, przekładam z miejsca na miejsce.
trochę ciągnie od okna i każdy zapach wydaje się obcy.
jestem wewnątrz drzewa i tłukę słoje, w których ukryty jest ogień

rozrywam korę. w kuchni na parapecie umierają zioła.
nie ma czasu na nic. nic już było.

z tomu "Zimne zabawki"

6 komentarzy:

  1. cholernie trudno jest pisać o domu.

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadza się, dziś czytałam w pociągu Krzysia Bąka i tak jakoś skojarzyłam go z resztą Panów, wszyscy w którymś momencie bywamy "przyjezdni"

    OdpowiedzUsuń
  3. mam wrażenie, że nasz dom wciąż nosimy ze sobą. taki poskładany z różnych spraw.

    OdpowiedzUsuń
  4. tak, też mam takie wrażenie, ostatnio dom dla mnie to nie miejsce, a ludzie, to ludzie tworzą miejsca, a nie miejsca ludzi

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry dobór. Zwłaszcza Salto i Przejście. *Unforgiven

    OdpowiedzUsuń
  6. dobre trio, kantorski z duetów w swoim żywiole, kuśmir też

    OdpowiedzUsuń