Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


04.06.2010

Etam - MARCIUSZ MOROŃ (1969 - 2008)




urosłem, kochanie, w opozycji do płotu, stołu i opowieści
o jezusim chruście. tańsza wersja wszystkiego pozwala przetrwać
nawet najbardziej nikczemne poranki. zawroty nocy. zaognienia

przepisowo odjętych żył nieodmiennych zdążeń, telefonię
prażyć. pogromy o ludziach, którzy wyszli z ziemi i nie powrócili
do mnie mówią

więcej niż książka teleologiczna. przynajmniej ta, którą posiadam
w myśli rak do szpiku zamienia się we mnie
miejscami na poranki mózgu. wstając tera, kurna, walczą.


z tomu "pali zalewa burzy"


5 komentarzy:

  1. marek kołodziejski04.06.2010, 12:48

    Nie znałem Jego wierszy, szkoda. Wydaje się,że stanowił ciekawą opcję dla wyjścia z poetyki "mŁodzi". Tym bardziej szkoda. A wiersz bardzo dobry.
    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, jesteś kochana :)
    m

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno dziwny...

    OdpowiedzUsuń