Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


27.06.2010

[latem] requiem - GRZEGORZ ŁĄCZYK


nie widziałem koloru lata, kiedy wypełnili
mną głowy i ponieśli w drogę.

teraz jestem wszędzie, w szybkim powietrzu
z czystym unisono - gardło i słońce,
to całe lato, które wie o mnie wszystko.

chciałbym zobaczyć,jak
niosło mnie w kolorach głośne światło.

7 komentarzy:

  1. świetny wiersz Grześ, przecudna puenta

    OdpowiedzUsuń
  2. ech - za późno - ale i tak bardzo Ci dziękuję Magd... :)

    snei

    OdpowiedzUsuń
  3. Szapo ba Grzegorz! Puenta jak fala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. c'est bagatelle zekas - dobrze że poniosła :)

    snei

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie nadal niesie Grześ, lubię nagle odnajdywać takie wiersze, sporo zmieniają :)

    OdpowiedzUsuń