Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


10.06.2010

You will never walk alone - KUBA SAJKOWSKI


Śniło mi się, że nazywam cię suką, przy czym nie chodzi mi o człowieka,
ale o gasnącego, bezdomnego psa, z coraz rzadszą, rudą sierścią
(ogniem coraz bardziej zapadającym się do środka),
na przykład na opuszczonej stacji moskiewskiego metra.

Zresztą, mogę się mylić, bo twoją płeć tym trudniej mi określić,
że jestem oddalony o tysiąc trzysta kilometrów
(nawet tam, nawet dla ludzi, którzy przechodzą obok ciebie,
ale boją się dotknąć, jesteś obca, obca, obca)

Śniło mi się że masz mundur czerwonej rewolucjonistki,
i gdy idziemy późną wiosną na Patriarsze Prudy, twoja twarz
jakby stawała się bezkształtna z gorąca, twój głos

mechaniczny jak spikerka w pociągu. Usiłujesz
wtopić się we mnie, być moim cieniem. Masz raka
i gasnąc nieludzko wyjesz z bólu.

12 komentarzy:

  1. tak mnie przymurowało jak przeczytałam, ze musiałam się podzielić. Kuba - jak dla mnie rewelacja i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję :)
    szczególnie że to niełatwo przewidzieć co kogo kiedy przymuruje

    OdpowiedzUsuń
  3. Sajkowski rullez again :) mnie też muruje. [Unforgiven]

    OdpowiedzUsuń
  4. no bardzo, lubię takie "wyobrażalne" teksty. Sam ostatnio myślałem nad wierszem, w którym śni mi się jakaś kobietą (choć tutaj to nie do końva określone) - trzeba będzie odłożyć na później :) Tytuł (jakby nie patrzeć też hymn FC Liverpool) fajnie współgra z całością. Patriarsze Prudy nieodparcie wywołują skojarzenia.
    Mała uwaga - ogniem? a nie ogonem?

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie ogniem, chodzi o skojarzenie z kolorem sierści :) pozdro, dzięki panom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. myślałem, że literówka, bo ten pies "narzuca się bardziej" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolega mi pisze na gg, że wiersz jak "kurwa mać" co jest najwyższą formą uznania.A poza tym jest jak sto gram wódki na pusty żołądek i "moc jest z nami". ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patryk - autor się autentycznie wzruszył na takie komplementa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolega był wzruszony nie mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ha! a co ja zawsze mówiłam??? pisać to ja nie umiem, ale na cudzej poezji się znam:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kubo, swietny wiersz, gratki
    ;)))
    Monique S

    OdpowiedzUsuń
  12. cześć Monika :) dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń