Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


21.07.2010

dzień z życia manichejczyków - EDWARD PASEWICZ




Zaczynam rozumieć
co mówisz przez sen
i kogo wołasz.
Przyzwyczajam się,
to nie miejsce a brak.
Za rzeczami ich
interpretacje. Prasujesz?
Ja też codziennie
oglądam swoją twarz.
Ciułam te słówka
jakbym ich grozę znał,
temat na osobny wieczór,
bo ta delikatność się mści,
ty nie możesz wyjść
i ja nie wychodzi,
pod pozorami jadą
hrabalovskim pociągiem,
tyją w przedziale
i tyle tej troski; mam
ciebie ciągle mam,
pętla, noc, zagwozdki.

z tomu "Drobne! Drobne!"

7 komentarzy:

  1. z całego tomu "Drobne" ten wiersz pamiętam zrobił na mnie największe wrażenie i robi je nadal.

    OdpowiedzUsuń
  2. dobry - czuję się ten "specjalny nadzór"

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, wiersz jest wysoich lotow.
    Madziu, ciesze sie, ze wklejasz na swoj blog wiersze innych poetow, to taka ucza dla duszy
    xoxoxoxo
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. u Edwarda cenię między innymi ten zmysł obserwacji i to, że potrafi uchwycić pewne stany/zjawiska tak, że wydaje się to takie oczywiste i proste, a jednocześnie zmusza mnie do myślenia :)

    Monia - oczywiście, że wklejam :) wiersze, któe mnie zainspirowały, zostawiły we mnie trwały ślad.
    Bardzo się cieszę, że Cię tu widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Magdo, ja tez lubie tu wskakiwac :))
    nota bene, swietna szata graficzna :)))
    no i "dawaj" wiecej swoich wlasnych wierszy tez
    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. będą będą :) tylko jak na razie dla mnie cudze wiersze są ciekawsze od moich :)))

    OdpowiedzUsuń