Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


30.08.2010

wężouści



rys. Romka Gałkowska

Justynie

jak drapieżne ptaki, wzlatują
na krótkie, głodne spojrzenie,
potem spadają w środek wszechświata

mają małe, gładkie ciała
i język, którego lepiej nie rozumieć.
wydają się być we wszystkim,
co pulsuje, co zmienia kształt.

wyślizgują się nagle
jak przekleństwo.

MG

9 komentarzy:

  1. ou. jest boski, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Romka zrobiła kawał dobrej roboty! Obrazek przypomina reprodukcje z książek Kępińskiego. Wielkie brawa, Romka.
    Magda, najpierw myślałem, że wiersz o kłamstwie. Wężowy język, to język kłamliwy. Ale się okazało, że wiersz w inne strony idzie i tytuł opisuje pewną rzeczywistość. No, ostra wizja. Mój aplauz tym większy, że napisany z niezwykłym umiarem!
    Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rysunek kojarzy mi się z obcym zjadającym reptilianina. Wiersz kapitalny, klimatyczny.

    OdpowiedzUsuń
  4. mario - dziekuję :)
    justyś - no to cała przyjemność po mojej stronie :)
    marek - na obrazku jest Lord Voldemort z wychodzącą z jego ust Nagini, tak - to także jest wiersz o kłamstwie, jeśli chodzi o umiar to pewnie mogłabym jeszcze coś dołożyć, bo pierwotnie ten wiersz był dłuższy, natomiast uznałam, że ta oszczędność zadziała na plus, jeśli zadziałała, to się cieszę :)
    nocny - świetne skojarzenie, na to bym nie wpadła :)
    dziękuję wam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to czy teraz mogę sobie powklejać muzyczkę bez marudzenia? :D

    OdpowiedzUsuń