Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


29.09.2010

hidden




poetry makes nothing happen
W.H. Auden


twoje miasto
co wieczór opada spokojnie
na dno, zaginione.

wtedy oddychasz swobodnie,
całą powierzchnią płuc, przepalonych
jak żarówki w ulicznych latarniach.

wciąż przebywasz tę samą drogę:
od początku tunelu,
aż po kres ze światłem
w sieci splątanych żyłek.

kobieta,
która zasypia na drugim końcu,
czeka aż do świtu, by łowić
wraz z odpływem.

MG

9 komentarzy:

  1. O to, to. Bardzo ładnie. Takie kawaleczki to jak sześć sześć sześć w Totku

    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. tą samą drogę- to wyzwolenie czy zniewolenie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Artur - cieszę się bo nadal jeszcze jestem na poetyckim rozbiegu.
    Marku - i jedno i drugie, powiedzmy, że zamykam pewien rozdział, by móc otworzyć następny :)
    nocny - ufam, że to droga ku wyzwoleniu :)
    dzięki za komentarze
    fajnie, że ktoś tu czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dostrzegam łagodniejsze tony w tym wierszu - jakby nowe otwarcie. podoba mi się pierwsza i ostatnia strofa, ale druga zupełnie nie, bo niczym nie zaskoczyła, trzecia również. w środku wiersza mało się dzieje a początek zapowiada więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Patryk - dzięki za uwagi, jak wspomniałam: rozpędzam się cały czas, stąd nie do końca czuję się pewnie w tym, co piszę teraz.
    w tym wierszu środek nie miał zwalać z nóg, w ogóle ten wiersz nie miał zwalać z nóg :) poza tym tak sobie myślę że przecież nie wszystko musi być mocne i walić po łbie, liczy się całość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dużo tego co niematerialne, oniryczna Magda?

    OdpowiedzUsuń
  7. nawet nie chodzi o walenie w łeb, ale środek sprawia wrażenie napisanego dużo szybciej niż reszta i szkoda tej reszty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mario - no tak by wychodziło :) czasem odrywam stopy od ziemi :)
    Patryk - a to zupełnie nie tak widzisz ze środkiem miałam najwięcej kłopotu :) ale jak wiadomo: ilu czytelników, tyle interpretacji :)

    OdpowiedzUsuń