Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


20.10.2010

Cień wiatru - CARLOS RUIZ ZAFON




- A co pan lubi w kobietach?
- Tak naprawdę to niewiele wiem o kobietach.
- Wiedzieć to nikt nie wie, ani Freud, ani one same, ale to jest jak elektryczność: nie trzeba wiedzieć jak działa, żeby cię kopnęło. [...]
- Ale wie pan i proszę nie brać tego do siebie, w kobietach najlepsze jest ich odkrywanie.
I nic się nie może równać z tym, gdy dochodzi do tego po raz pierwszy.
Bo człowiek nie wie, co to życie, dopóki po raz pierwszy nie rozbierze kobiety.
Guzik po guziku, jakby obierał gorący ziemniak w zimową noc.

* * *

Pomieszczenie było pełne krucyfiksów. Zwisały ze stropu podwiązane do sznurków, wisiały na ścianach przybite gwoździami. Były ich dziesiątki z trudem, bo z trudem, ale można było je dojrzeć walające się po kątach, wycięte nożem na drewnianych meblach, wydrapane w płytkach podłogowych, namalowane czerwienią na lustrach.

* * *

Wyjął z kieszeni pudełko zapałek. Zapalił jedną. Światełko płomyka oświetliło jego twarz. Zmroziło mnie. Osobnik ten nie miał ani nosa, ani ust, ani powiek. Właściwie nie miał twarzy, bo ta pokryta była jakby maską czarnej, pooranej bliznami, zżartej przez płomienie skóry.


Carlos Riuz Zafon "Cień wiatru" Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA 2005r


6 komentarzy:

  1. kobieta, krucyfiks, zapałki. czy to ma jakiś ukryty przekaz?

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem ;) dopiero jestem w trakcie czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałem - książka pięknie napisana, ale historia dość tuzinkowa. Właściwie książka na granicy kiczu, jednak tej granicy nie przekracza :-) Cieszę się, ze na nią trafiłem

    OdpowiedzUsuń
  4. Marek - mam podobne odczucia, ale coś mi tam pod spodem pobrzmiewa... no i wciąga niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam, że czytając te książkę, bardzo mi się podobała, ale ostatecznie, po przeczytaniu, stwierdziłem, że jeno czytadło...
    następna książka tego autora stoi na półce i nie jestem wcale pewien, czy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie skończyłam i choć faktycznie czytadło, to i tak zacne :)

    OdpowiedzUsuń