Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


14.10.2010

Dolna Wilda


Edwardowi

dobrze oświetlone studio parkietów:
z nami zawsze ci się klei do stóp,
jak dobrze wyprofilowany chodnik.

omijam przytulone do oficyn świeże plomby
w uzębieniu ulic. dwie metafizyczne
żaby z wiersza wykonują w mojej głowie
kankana.wyłupiastymi oczami śledzą

aż do skrzyżowania. kochanek jest daleko,
z zalanego morzem fragmentu lądu
pisze: zawsze będę czekał. czekaj
cierpliwy chłopcze, aż przestanę dryfować,

osiądę na mieliźnie albo
zarzucę kotwicę: w asfalt,
obłe ciała żab
lub błyszczący parkiet.

MG

5 komentarzy:

  1. pojechałaś, nie chcę rozkładać na części, bo całość gra równomiernie. uszlachetniony styl choć z dwoma żabami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. te żaby mnie prześladują cały wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój lenovo (coś nowego) nie ma jeszcze kilku opcji, miedzy innymi konta pocztowego, więc muszę tak, przepraszam. Wywal kropkę po "klei" w pierwszej strofie i jest super!

    OdpowiedzUsuń
  4. ok :) - czyli widzę ze stary lapek jednak kaput?

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, Benqu umarł, niech żyje Lenovo!
    Wiersz świetny. Bardzo się cieszę, widząc jak dajesz czadu!

    OdpowiedzUsuń