Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


02.10.2010

reakcja alergiczna


ona
w tej - pożal się boże - łazience,
rozmięka, jak kawałek drewna w wodzie,
pająk - persona non grata
przemyka brzegiem wanny, czujny
jakby gotów uchylić się przed ciosem.

walczy
z obrzydzeniem patrząc
na długie odnóża i tłusty korpus.
do tej pory odczuwała lęk,
ale teraz czas z tym skończyć.

wieczór
jak pył wulkaniczny opada powoli,
zatyka przegrody nosowe. myśli:
jeśli to ma być nieodwracalne,
to przynajmniej zrób to dobrze.


do rana
upodobnią się do siebie.

MG

7 komentarzy:

  1. Tak, ten wiersz jest takim kopniakiem. Jakby peelka chciała powiedzieć - uważaj, bo za chwilę i ciebie to czeka. Brrr! Działa.

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwsze dwie - trochę mi przypominają "Wizjer" Dehnela - zwłaszcza pajęcze "observum". Ale jest wiersz w końcu u Ciebie - moim zdaniem rzecz jasna.

    Podoba mi się ten alergiczny most między obrzydzeniem a strachem

    OdpowiedzUsuń
  3. wersja alternatywna:

    reakcja alergiczna

    ona
    w tej - pożal się boże - łazience,
    rozmięka, jak kawałek drewna w wodzie.
    pająk przemyka brzegiem wanny, czujny
    jakby gotów uchylić się przed ciosem.

    walczy
    z obrzydzeniem na widok ciała
    do tej pory odczuwała lęk,
    ale czas z tym skończyć.

    wieczór
    jak pył wulkaniczny opada powoli
    wypełnia nos i usta, myśli:
    jeśli to jest nieodwracalne,
    przynajmniej zrób to dobrze.

    do rana zdążą
    upodobnić się do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie potrafię tego uzasadnić, ale czuję, że druga strofa (w pierwszej wersji) Sylvią Plath natchniona - przypomniałaś mi ją, trzeba zajrzeć do konfesjonału:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Madziu
    komentowalam juz na Liternecie :)
    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń