Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


26.11.2010

o konieczności trzymania bambusa w przegotowanej wodzie


mojej mamie

mam zbyt wiele kwiatów, na parapetach
nie mieszczą się gołębie,
głodne domagają się okruchów.
mama mówi, że geranium należy często podlewać.

po trzydziestce zrobiłam się sentymentalna.
mówię i tylko domyślasz się śladów.
nie tak dawno kochałam pociągi, pisałam o dworcach
– dziewczyna o perłowych włosach.

urwało mi palce przy czyszczeniu podłogi,
olśniona trzykrotnie wypraną firanką wydam się drugi raz.
klatka schodowa pachnie jak pół roku temu,
a koty są teraz bardziej podobne do Rity.

nie wysyłam wierszy na konkursy,
o 5.15 zamarza oddech i nogi w nieodpowiednich butach.
tylko podstępnie zabrana butelka wódki ma sens,
czerwona jak sukienka Roxanne.

poetka z nogami w czarnych rajstopach
puszcza do mnie oczko, jakby mi zależało.


z "Fabryki tanich butów"


i dodatkowo:



7 komentarzy:

  1. Magda, te dwie ostatnie linijki!
    Pamiętny wiersz i jak fajnie idzie, i opowiada.
    Kawał wiersza!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) też go lubię, a bambusa mam nadal :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze kiedy z "sentymentów" piszą się takie wiersze. jak zazwyczaj - pod wrażeniem Em :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. dobry, dobry, bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz może
    co się dzieje po trzydziestce
    z facetami?

    (Bo ja już jeden na trzydzieści mam roczek)

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety nie wiem, znaczy obserwuję różne rzeczy :) ale modelu jakiegoś nie ma :)

    OdpowiedzUsuń