Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


19.11.2010

widokówka


dla Wojtka Michalca

palę. kraty w oknie zatrzymują wszystko
prócz upału. uda kobiety o bladej skórze,
jak dwa kawałki źle zagniecionego ciasta,
surowe na tle topiącego się asfaltu.

nie mogę oderwać wzroku, ciasto rośnie,
porusza się. ja tkwię za kratami i wypuszczam
dym, potem siadam, piszę mejla. w tym czasie ona
dociera do miejsc, o których nic mi nie wiadomo.


MG

5 komentarzy:

  1. wiersz napisany latem 2009r jako ćwiczenie, co jak sądzę wiele wyjaśnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale lubisz go widać skoro publikujesz i o to chodzi, o przyjemność. w świecie słowa jest tyle miejsca, że starczy miejsca na wet na ćwiczebne strzelanie :) podoba się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wojtek Michalec

    szorty w kratę


    podzieliła, stoję i widzę, nawet dym nie dosięga ulicy.

    wczepili ją w mur pazurami, jeszcze przede mną po wieki

    krata blokuje wszystko, nawet bezpieczeństwo. patrzę:



    szorty damskie twarde, pełne,

    kontrastują z bielą ud, a biel dygocze.

    zaciągam się ponad tym żarem, asfalt faluje, lepkie tło
    kobiece mięso płynie z dwoistości nogawek.


    prawie czuję jej kwaśny zapach – w popołudniu tramwajów

    rośnie nie wyrobionym ciastem, wiem krata obroni.



    jaskiniowa wenus wciera się szerokością bioder

    w załom muru, w miasto , jeszcze dwa kwadranse,

    jakaś pieczątka i muszę uciec. skręcę w lewo

    za portiernią, wzdłuż parkanu.


    Ona odnalazła miejsce, o którym nic nie wiadomo.

    muszę unikać pełnego słońca, gdzieś czai się pragnienie.

    VIII.09

    OdpowiedzUsuń
  4. a to jedna z tuzina wersji - zamieściłem ćwiczenie

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie Wojtek, ze wkleiłeś, co prawda nie pamiętam która to z wersji :)

    nocny - lubię, bo to wiersz zupełnie inny od wszystkich, które napisałam :)

    OdpowiedzUsuń