Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


02.01.2011

przejścia, powroty





przejścia

to wszystko zawsze zaczyna się po godzinach
oczekiwania nie dostrzeżesz ani niepokoju
w łaszeniu się kota w jego zielonych oczach
jak w lusterkach odbijają się ściany sufit
pusty i czysty ekran przed projekcją
odcięcie światła i czekam oparta o ścianę
w słuchawkach bębny tybetańskich mnichów

to wszystko polega na znajomych dźwiękach
wyjmowanie szklanki szum płynącej wody
po brzegach nie muszę widzieć by wiedzieć
teraz przyjdziesz ty i twoi towarzysze
kiedy będą mnie uczyć czytać z ruchu warg
rozpocznie się seans dla jednego widza
rano pozostaną tylko zacieki na szkle.


powroty


teraz wystarczy tylko się obudzić
opanować skurcz mięśni wytrzeć krew
spojrzeć w odsłonięte lustro w nim
nie czai się już cień za oknem świt

gdy wracam w cztery ściany świata
tuż za mną przekroczona granica
zatarte ślady na deskach podłogi
w oczach udręka i proszek na szkle

hiperwentylacja przywraca świadomość
igła w żyle jak corpus delicti na czas
znaleziona za najwyższą cenę pewność
poza wszystkim wszystko poza pewnością.

Poznań 08.08.2008r

MG

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz