Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


08.02.2011

AGNIESZKA WOLNY - HAMKAŁO



Zaś

Mówi się, co język przyniesie
(i nie włócz się poza zasięgiem).
Robi się, pisze. Pranie chodzi
ciężko jak szerszeń, czesze
się z pamięci, we włosach
zapach przedszkolnej stołówki i
kompot dwa procent, po którym
wszyscy zapadali w sen.

Sąsiad odpalał choinkę.


Odsłonięcie

Jest daleko. Blisko
pierwszy tegoroczny promień
rozcinający rzeczy na kurz,
cień. Niedopatrzenie w jednym tylko miejscu -
pod kurzem, pod oszukańczym, bo cudzym
porządkiem: puls, głos. Niedopatrzenie
nieobecnego, niedopatrzenie
tej, która mi go we śnie na manowce
prowadza.


Wychodziny


Widzieliśmy, że się będziemy prowadzać
przez marzec niesłychany, nawet gdyby
wyszło szydło mrozu spod spodu.
Powiedziałem: wyjeżdżam i chcę cię
ze sobą zabrać, a potem do siebie:
zanim te historie staną się dokuczliwe -
wyjdź. Wyszło na jaw słońce, anteny
z filcu wyszły na jaw, ludzkie papiery
z rozwodu ze światem. A jeśli odmówisz
to ja się zaciągnę, a jeśli odmówisz
ciemię nocy zedrę. Stamtąd już tylko krok.



z tomu "Gospel" Biuro Literackie Wrocław 2004r


3 komentarze:

  1. A, to ta książka? Świetna. Mam ją z miłą dedykacją i rysunkiem wykonanym przez Panią Agnieszkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, to ta książka - faktycznie świetna, niestety nie mam dedykacji Agnieszki, ale za to mam inne miłe związane z nią wspomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem fanem poezji Agnieszki, dzięki za wstawkę

    OdpowiedzUsuń