Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


27.02.2011

dolnopłuk


Robertowi :)


wiersze o awariach pisze się
jak instrukcję obsługi - nikomu
poza mną na nic się nie przydadzą,
bo co kogo obchodzi niedziałająca

spłuczka? też ma życie wewnętrzne,
zawór i spust, małą rurkę, którą płynie
woda, jak słowotok wprost do ścieku,
nieprzerwanie. gruby facet ze sklepu

patrzy głodnym wzrokiem, jak gdybym
szukała pretekstu do rozmowy. plastik
okazuje się najbardziej zaciętym wrogiem.
mówisz, że czekasz na wiersz hydrauliczny,

a mnie wkurwia schemat, którego nie rozumiem,
palec w odpływie, Obcy na szczoteczce do zębów.
jesteś w wierszu choć nie kojarzymy się sobie
z kiblem, więc z czym? przelewa się we mnie

bezradność.


MG

11 komentarzy:

  1. jestem interpunkcyjną dupa wołową. HELP! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. HELP? a dlaczego? wszystko w porządku:) i wiersz bardzo ładny, taki hydrauliczny:) tylko morału nie ma! dlaczego nie ma morału?
    PS
    Bardzo dobry wiersz, przepraszam za żarty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interpunkcja nienaganna :-) Wiersz bliski mi z racji sytuacji (rym nieprzypadkowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marek - morał jest taki, ze naprawiłam sama znaczy wymieniłam wszystko co było do wymiany tylko źle osadziłam jedną część mój ojczym z bratem dziś poprawili i działa :D
    Mario - :)
    Elu - a Tobie co się popsuło? :)
    Ufff jesli interpunkcja dobra, to jest historyczna chwila! :)
    dzięki

    OdpowiedzUsuń
  5. spłuczka, szczoteczka do zębów, kibel...? - czy ominął mnie początek jakiegoś nowego trendu w poezji współczesnej? ostatnio modne były ponoć krowy.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem Patryk - ale pomyślałam sobie, ze może warto porzucić tani i wysilony symbolizm i przekombinowane metafory na rzecz pisania o tym, co jest ważne, a nie sądzę, zeby dla nas na codzien wazne były problemy egzystencjalne i byś przy robieniu kanapek rozważał słowa Kanta czy Hegla. zepsuta spłuczka, zatkany zlew i wkurwiający sąsiad - to jest rzeczywistość, dlaczego poezja ma udawać, ze jej nie ma?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy Patryka, ale mnie kręci to Twoje nowe podejście do pisania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mario - mnie wyobraź sobie też, co nie oznacza, że porzucam moje ulubione mroczno-przyciężkawe klimaty, po prostu się wziełam za morde z językiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie sądziłam, że poetki potrafią naprawiać spłuczki :):)

    OdpowiedzUsuń