Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


09.02.2011

z cyklu WIDOKÓWKI ZNAD KRAWĘDZI - Delta

Delta

puszczamy się z językiem, jak z nurtem:
w workach, z kamieniem u szyi wciąż
w dół i coraz dalej od źródeł, martwi

poeci toczą wojny o nasze głowy,
pęczniejące ziarnka, z których wyrastają
gnijące pędy. papier przesiąka i ciąży

w stronę dna, w rozmyty zapis bez wyrazu,
ciemne smugi, białe ślady
w miejscu słów wciąż nie widać ujścia.



MG

8 komentarzy:

  1. Puszczaj się z językiem w tany. Dobrze Ci to wychodzi! Fajne tempo, utrzymane od początku do końca. Coś jak obertas albo inne techno:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak na razie mnie unosi i mam dylemat: machać czy nie machać? oto jest pytanie! dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki :) ogromnie mnie cieszy, ze się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  4. w miejscu ujścia nie widać słów zapisanych na dnie ;-) uwielbiam motyw delty ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zapewne wiesz to określenie ma wiele znaczeń, ja akurat wyszłam od ujścia rzeki, ale przecież nie tylko o to chodzi, tak to bardzo ładne i pojemne słowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio co i rusz trafiam na wiersze z motywem języka , też mnie to męczy :)
    bardzo dobry
    ostatni wers jako puenta świetny
    pp

    OdpowiedzUsuń
  7. Paweł - to się cieszę, może to jest tak, że jak już się wypisujemy z siebie samych, to zaczynamy męczyć język? :)

    OdpowiedzUsuń