Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


05.03.2011

tłusty czwartek

                              fot. Romka Gałkowska

rzygam miłością, lecz nie bierz tego
do siebie, to jedynie efekt
przejedzenia, odruch obronny organizmu
tak naturalny, jak srebro na moim palcu.

nieznani sprawcy podmienili mi narządy,
sprzedadzą je z zyskiem oczekującym
na transplantację. dla mnie jest już
zbyt późno. podłączona do aparatury

zapadłam w śpiączkę - lepiej szybko
uciec, niż gubić się w domysłach. słowo
daję, wierzyć - nie oznacza: być. jednak
nadal mylę melodię z radia z dzwonkiem

telefonu. nasłuchuję przez sen.


MG

4 komentarze:

  1. Tak, na marginesie, to krótko trwała szansa, dana Panu B. )))
    I jeszcze, że o dziwnych godzinach ludzie piszący wiersze się kładą/wstają ;)))
    A, wiersz, jak kazdy widzi, wszystko ma, jak trzeba. I powrót do formy jest już oczywistą, oczywistoscią.

    OdpowiedzUsuń
  2. o raju! może by podmienić?

    nasłuchiwanie przez sen - bardzo się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mario - tak, też mi to jednak zgrzyta, pierwotny zamysł był inny i do niego zdaje się wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no i zmienione do wersji pierwotnej, zdaje się, że odrobinę przedobrzyłam wciskając jeszcze ten raj, co za dużo - to niezdrowo (podobno) :)
    Marku - Pan B wisi nadal tylko ciut niżej i jeśli ktoś będzie chciał entuzjastycznie poprzeć jego teorię, to nadal ma szansę :)
    a co do formy - nie chwal dnia przed zachodem słońca, jak to mówią ;)

    OdpowiedzUsuń