Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


11.03.2011

world of warcraft

dla R

zabawmy się w boga, znudziło mnie
bycie kobietą. one mogą tylko
mieć na rękach dziecko, różaniec
albo krew. uzdrawiać jedynie

do szóstego poziomu, a potem
szukać pretekstu, by nie wypaść
z gry. nieważne jak
mnie nazwiesz i do czego zechcesz

użyć, wypełnić. uczyń mnie
niewidzialną w imię ojca
i módl się, by nie stracić

zasięgu.

MG

12 komentarzy:

  1. poza tradycyjną zabawą w "sny o potędze", która ciągle nas, kobiety -poetki, kręci, podoba mi się pomysł na wychodzenie poza siebie...
    Big Mind i te sprawy...
    a "zasięg" uroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mario - są tematy, na które można by bez końca, podobnie z obiektami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry. Podoba mi się to przejście od zmysłowosci w dużym natężeniu, do groźby. Super, zaskakujące i w świetnym tempie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Marek - to fajnie, choć wciąż mam niejasne poczucie, że ten wiersz nie wykorzystał jeszcze wszystkich swoich możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. komentarz Roberta Koncy przekazany z upoważnieniem do wklejenia cyt. : "Niektórzy znaleźli się poza zasięgiem swoich umysłów. Pożądanie to świętość, pieśń nad pieśniami. A bóg czai się w kiblu. Profani nic o tym nie wiedzą, dlatego wiją się u stóp bestii, którą mają za boga" a to pojechał chłopak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. życie wydaje jęki zamiast pieśni, ale z drugiej strony jest pieśnią nad pieśniami -ciszą ewolucji, transcendentnym seksem - a my to wszystko widzimy i czujemy, dlatego w naszych wierszach zachwyt, groza i komizm:)
    Big Mind, Robercie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. w komentarzu do jednego z wierszy moja znajoma napisała coś w tym stylu, że naszym językiem wyrażamy nasze plastikowe emocje - coś w tym jest. ostatnio mam wrażenie, że wszystko staje się plastikowe, albo mechaniczne, coraz mniej naturalności, albo to ja wpakowałam się w jakiś matrix? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. twoje mocniejsze teksty urywają dupę, te nieco słabsze wyglądają jak ćwiczenie stylistyczne/sucha łamigłówka do rozwiązania. ten (na razie) zaliczam do tej drugiej kategorii:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie można pisać samych rewelacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niby nie, ale u ciebie urywanie dupy nigdy (albo prawie nigdy) nie jest związane z fajerwerkami, więc ja nie o tym:) no ale nie można, fakt, choć gorący i seksowny Dima Bilan twierdził że "niewozmożnoje wazmożno":)

    OdpowiedzUsuń
  11. Peelkę znudziło bycie kobietą, a przecież jednak: "nieważne jak
    mnie nazwiesz i do czego zechcesz
    użyć, wypełnić." nie do końca odrywa się od tzw. "normalnego" użycia ;-) Jak widać, zakodowanego w umyśle, choć wypełnienie może być zgoła inne :-)
    A na końcu bunt - to lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kuba - ja nie chcę urywać dupy, ja chcę pisać dobre wiersze :) btw. mam głosy, ze paru osobom jednak ten wiersz dupę urwał więc ilu czytelników - tyle opinii :)
    Elu - dokładnie tak :) a bunt chyba mam już w genach :)

    OdpowiedzUsuń