Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


28.03.2011

wyłowione - Patryk Chrzan

Patryka znalazłam w sieci osiem lat temu, od tego czasu mam ogromną przyjemność uczestniczyć w jego pisaniu.


Wyprawa na północ

Don't hate me, I'm not special like you

Don't hate me - Porcupine Tree

wyczekiwałem na ciebie jak chłopczyk
na pierwsze wejście do morza, piasek w oczach
otarcia o ostre kamienie, oparzenie meduzy

dotknij mnie szelestnie jak nóż dotyka ciała
nakłuj i wymość zapachem, jestem ciułaczem
skinień, komiwojażerem bez krztyny wstydu

przyłóż głęboko łokieć zbadaj temperaturę
jak ojciec sprawdza kąpiel dla dziecka

w każdym początku zawiera się definicja końca
mówisz, a w ustach w trybie slow-motion
wybucha bezśnieżna zima, marznie jezioro

przytul mnie choć między wierszami
nie jestem nikim wyjątkowym



apostazja


świat niczego od ciebie nie potrzebuje, żyjesz
jak linia odkreślająca wynik odejmowania, ubywająca
i niebywająca, która obejmuje niewłaściwych mężczyzn

życie będące przeżytkiem, przeżute i wyplute
jak garstka tytoniu konsekwentnie niszcząca szkliwo
tracisz uśmiech i zaczynasz się wstydzić, jak śmieszna jesteś
pod moim oknem, jaka przezabawna pod okiem dozorcy
widzi cię kotem na podwórku, muzykantem na harmoszce

chciałem zejść i wywlec cię na drugą stronę, ulicy
oddać w ręce kataryniarza albo ostrzyciela noży
ale nie ma już takich ulic, nie masz drugiej strony
i nie mam okna z widokiem na ciebie

jesteś snem o kruchym cieście, a mnie ogrzewa ławica ryb
twój cichy delfini płacz z głębin oddaje mi siły, drapie zimnym
paznokciem za uchem, jestem tym światem i szkliwem

przełykam ślinę, skłamałem.



spóźniłem się dziś


1 rok

spóźniłem się dziś
o kilka tygodni

klucz wrósł w kieszeń
zamek ze mną nie rozmawia
reklamy rządzą skrzynką na listy

kilka słów od byłej miłości
schowane pod wycieraczką
coś o popełnionym błędzie

klamka wyraźnie drgnęła
wizjer zareagował nerwowo

stwierdziłem brak
śladów włamania

***

2 rok

spóźniłem się dziś
wyszedłem listopadem
wracam z końcem lutego

zimowy czas jak bryłki lodu
rozpuszczone w wiadrze sprzątaczki
myjącej korytarz cotygodniowo

nie jesteśmy do siebie podobni
nie przyciągają nas żadne siły

ona klęczy- ja chodzę
ona mówi- ja czytam

ona pracuje nad ranem- ja późną nocą
gdy otoczenie jest w trybie czuwania
a myśli są czarne i nie pozwalają spać

w poniedziałki rano
nieświadomie
zaciera moje ślady

***

3 rok

spóźniłem się dziś
wyszedłem zbyt późno
i nie widać powrotu

wszystko zamknięte, jakby
oczekiwanie na remake ostatnich lat
z nową obsadą i większym budżetem

na aktorów lepszych od nas
i Meryl Streep w roli sprzątaczki

wiedziałaś, że ryby nie trzeba zabijać młotkiem
a wystarczy zmiana ciśnienia?

pozostanie ślad łuski
małego kalibru

7 komentarzy:

  1. "Wyprawa na północ" to po prostu piękny wiersz.

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, wyprawa na północ wypruwa emocjonalne flaki (sorry za karkołomną metaforę;))

    OdpowiedzUsuń
  3. znaczy Kuba zostałeś emocjonalną mumią? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie, jeszcze lewą ręką trzymam się za jelita żeby mi nie wypadły (prawą pisząc ten komentarz)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne macie te blogi :)

    OdpowiedzUsuń