Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


20.04.2011

wenus


jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna
jak każda

R. Rutkowski


nie lubię czytać długich wierszy, zmuszana
do nieustannych narodzin, powstawania
z piany środków do prania dywanów
na promocji w marketach. dość

dobrze znoszę pierwsze dziesięć wersów,
rozlewanych jak wódka do kieliszków,
a każdy kolejny dudni migreną, uderza
z hukiem, jak fala rozstrzaskująca się

o skałę. nagle embrion zaczyna
krztusić się pokarmem, bezwiednie wydalać
to, co przyjął - ma za swoje i przestaje
rozwijac myśl, toksynę, od której nie ma ucieczki.

MG

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wiersz. Raz, koncepcja bycia rozumiana jako nieustające stawanie się, rodzenie na nowo. Dwa, narodziny Wenus z piany do prania dywanów. Dziesięc wersów jak komunia toastu. Wiele tu ciekawego się dzieje. A jak dodam do tego myśl, rozumianą jako toksynę, coś zewnętrznego, niczym koncepcja "język jest wirusem", to wyjdzie mi ironiczna, podana na zimno i bez znieczulenia filozofia kultury, krytyka tejże.
    Jednak wszystkie składniki nie wyczerpują wartości dodanej, to jest wiersza. Znakomity pomysł i swietnie zrealizowany!
    Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem na tak! No i fajne motto ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Marek - wszyscy jesteśmy zainfekowani tą pianą, którą się wokół nas ubija, rzecz w tym, ze jako poeci ;) nie mozemy się poddać, nam nie wolno.

    Robert - prawda? wyobraź sobie, ze jest motto, bo mi też się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To taka Wenus wyłoniła się ze współczesnej cywilizacji? Świetnie to uchwyciłaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mario - tak to widzę, jakie czasy - takie boginie :) Ciągle pamiętam wiersz Zadury, który uchwycił to o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń