Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


06.05.2011

Adam Ważyk - Morze



Porty są wszędzie.
Porty są nawet w Warszawie.
Co dzień, czekając na tramwaj,
oglądam jacht na wystawie.

A jutro lub pojutrze będzie
Atlantyk i siny Awiatyk.
Dołem czy górą, w ogromnym pędzie,
jak oczy — poniesie mnie statek.

Kto mówi, że w dwanaście lat po katastrofie
nie można jechać Tytanikiem?
Co wieczór, co noc odpływamy
nie pożegnawszy się z nikim —
i kiedy piszę te słowa, pierwszy raz po długiej chorobie,
morze nie dzieli nas, nie wierz. Jestem przy tobie.

4 komentarze:

  1. zakochałam się w tej poezji po uszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z lekcji polskiego znałam oczywiście tylko "Poemat dla dorosłych", a potem Ważyk mi jakoś umknął. Teraz z przyjemnością nadrabiam.

    OdpowiedzUsuń