Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


09.08.2011

ŁUKASZ JAROSZ - "Spoza"




Miałam ambitny plan napisania czegoś w rodzaju recenzji, ale po raz kolejny okazało się, że wobec poezji Łukasza jestem bezsilna. To specyficzny rodzaj bezsilności, ponieważ ta poezja wciąga mnie "z butami" i nie odpuszcza.
Poza tym w posłowiu do najnowszego tomu Łukasza pt.:"Spoza" Roman Honet napisał właściwie to, co i ja mogłabym napisać, o rzetelności poetyckiego przekazu, o poecie piszącym "względem siebie, a nie względem popularności tej, czy tamtej dykcji, tematyki słowem - konfekcji kulturowej, narzucanej przez czas. Zresztą przez ten czas niweczonej" (R. Honet).
Łukasz Jarosz konsekwentnie buduje swój własny świat, w który ja, jako czytelnik wierzę
bezwarunkowo. W tomie znalazły się wiersze, które nie zostały zamieszczone w poprzednich książkach, ale wbrew pozorom nie jest to "zbieranina"; ta książka dobitnie udowadnia, że Jarosz dysponuje własnym,niezależnym głosem. Głosem, którego osobiście mogę słuchać bez końca.

* * *

Będziesz tak odchodzić całe życie.
Na fotografii tulę cię. W tle kominy elektrowni.
Dziś przechodziłem obok autostrady,
Długie ślady hamowania, połamany plastik.
Wokół drobinki szkła.


* * *

większość rzeczy robię machinalnie
bez zastanowienia
otwieranie drzwi
karmienie psa

drogi często prowadzą przez las
w końcu krzyżują się we mnie
gdy nad kałużą dostrzegam
prawie niedosłyszalny ruch planety

gdy woda powtarza
popołudniowe światło
gdy mnie powtarza


Rezerwat


Przytuliłem małe włochate
zwierzątko które wepchnęli mi
pod sweter. Zamykając oczy
widziałem słońce w szybach
wagonów migające drzewa.

Do wszystkiego się przyznałem.


Tren

Poeta jest w sobie najdalej.
Ssie drzazgę. Połyka ogromny puchowy kwiat.
Chce widzieć świat jak olbrzymi dom.
Jak ocean. Jabłko.

W sobie najdalej. Słowa co za niego
myślą. Niesłyszalny fałsz
w chórze śpiewających.

Pisać i wciąż zaprzeczać.
Przekreślać postawione zdania.
Zabijać napisane.



Łukasz Jarosz "Spoza (wiersze 1999 - 2010)" Starostwo Powiatowe w Olkuszu i Galeria Literacka przy GSW BWA w Olkuszu.

5 komentarzy:

  1. będę musiał do niego dotrzeć, bo to powyżej robi wrażenie...

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze polecam "Biały tydzień" wydany przez Biuro Literackie.

    OdpowiedzUsuń
  3. też uwierzyłem bezwarunkowo

    OdpowiedzUsuń
  4. no i jeszcze jest bardzo dobra "mimikra" tegoż autora.

    OdpowiedzUsuń