Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


07.09.2011

trzydzieści trzy razy dwa

dla Wojtka (bo co więcej mogę?)

i znowu pan przychodzi, ile można
o tym pisać? albo myśleć, że to się nigdy
nie powtórzy? wycinanki z ciał, terminy,
które brzmią jak chińskie zaklęcia,

a ty się domyślaj, o co chodzi, skąd
wyrasta to, co w końcu trzeba będzie
uciąć – bezceremonialnie, trochę tak,
jak nużący dialog. jeszcze jesteśmy,

jeszcze nosimy swoje krzyże albo toczymy
kamienie - zależy z czym nam po drodze
i pod górkę. ona płacze, a ty nic nie możesz
zrobić. napiszesz wiersz, naiwnie wierząc,

że to w ogóle kogoś obchodzi.


MG

13 komentarzy:

  1. Mario - to cholernie dobrze. Dziekuję Ci.

    OdpowiedzUsuń
  2. smutek wielki czuję w wierszu tym

    OdpowiedzUsuń
  3. Madziu
    za Markiem, b. dobry :)
    hug
    p.s. sorry, ze tak dlugo nie zagladalam tu do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dominik - o żyjesz! tak, smutek i bezradność
    Monika - fajnie, że tu wróciłaś. dziękuję za uznanie

    wiecie co? wolałabym napisać dobry wiersz o czymś dobrym, a ie negatywnym.
    a to następnym razem
    dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twarde. Ale dobre. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. porażający to wiersz. dobrze wiem o czym piszesz.
    po cichu pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. a co są jakieś plotki o moim zgonie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry wiersz, choć w necie podobnych (też tak dobrych) - setki.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy - zdaję sobie z tego sprawę :) oraz z tego, że nie do mnie będzie należało odkrycie nowej poetyckiej ameryki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. patrzę na chłód za oknem...

    OdpowiedzUsuń