Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


27.10.2011

MACIEK FROŃSKI - Tykająca bomba

Horror psychologiczny

Wszedłem na drabinę i przed wzrokiem syna,
Ukryłem bezpiecznie tomik Tkaczyszyna,
Na najwyższej półce teraz sobie leży,
By w mym domu męskiej nie gorszyć młodzieży.

Poczułem cień ulgi, już nieco mi lepiej,
Lecz wciąż się myśl straszna w mej głowie telepie
I ciągle to jedno powraca pytanie:
Czy syn doń dostanie, czy też nie dostanie?

Już ślepi Tkaczyszyn z tej swojej jaskółki,
Już widzę, jak z wolna przekracza brzeg półki,
Już widzę, jak rośnie, jak coraz go więcej,
Przechyla się, spada – i prosto w te ręce!

Po com go kupował? Przeklęta godzina!
Tkaczyszyn, chcesz – mnie bierz, lecz oszczędź mi syna!

4 komentarze:

  1. był mój wiersz, więc czas na inspirację :)
    szaro buro i ponuro, więc trzeba się uśmiechnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jak miło:) Dzięki! - Maciek Froński

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego Pan sie boi Tkaczyszyna?

    OdpowiedzUsuń