Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


16.10.2011

wiersz wyczerpany




makulaturowy papier, na którym piszę
jest szorstki i szary jak świt
wczesną wiosną kiedy przeczucie, że coś się wydarzy

łapie za gardło i osadza na miejscu. nie zdążę
policzyć do dziesięciu skreśleń, a już wersy splatają się
w pogański symbol kultu. podstępny przebieraniec

pod palcami gnie się posłusznie wzdłuż linii załamania.
jestem panią planety usianej szarymi kulkami słońc.
mieszkam tu od początku świata.

MG

4 komentarze:

  1. świetny, szczególnie ostatnia trójka

    OdpowiedzUsuń
  2. Elu - dzięki za zmuszenie mnie do myślenia, to znacznie lepsze, niż podawanie gotowych rozwiązań.
    Dominik - a to niespodzianka, ale to cieszy, że moje doliny nie są jedynie moje.
    Dziękuję za czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem dobra w gotowych rozwiązaniach :-)

    OdpowiedzUsuń