Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


31.12.2011

eksperyment

jest jak w laboratorium. światło
pada punktowo, brniemy przez kolejne
warstwy: błona, ściana, protoplazma
po to, by znaleźć jądro, przekonać się,

że istnieje. w okularze mikroskopu
odbity świat powiększony do granic
możliwości jest zbyt wiele, niewiadomych
nie do rozwiązania. wokół ciemność,

w której czai się wszystko, czego nie chcemy
wiedzieć. uwierzyć - to dotknąć, otrzeć się
i osypać jak resztki preparatu. dzisiaj
lustro niczego nie odbije. pewność

istnieje poza wzrokiem.

MG

9 komentarzy:

  1. Kupuję 2 pierwsze zwrotki, trzecia im nie dorasta, choć może nieładnie tak pisać w Sylwestra. Ale jej elementy, jak np. preparat do wykorzystania.

    OdpowiedzUsuń
  2. była skórka pomarańczowa zamiast preparatu, ale czemu nie dorasta? e tam sylwester dzień jak każdy inny

    OdpowiedzUsuń
  3. Preparat i jego osypujące się resztki, ok, jak najbardziej. Nie lubię "ciemności,w której czai się wszystko, czego nie chcemy wiedzieć". Mam uczulenie na takie sformułowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. aaa rozumiem, ale ta ciemność dotyczy nie tylko miejsc nieoświetlonych w laboratorium, ale też przestrzeni międzykomórkowej więc inaczej tego nie da się zapisać, bo "mrok" jeszcze gorszy byłby i pretensjonalny

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, ciemność jest lepsza, czajenie się w tym kontekście wiedzie na manowce.

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba się ten eksperyment, jest rytmicznie taktowany

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałem przeczytać wiersz z uwagą, skoncentrowany, ale niestety, słowa "błona", "ściana", "protoplazma", "jądro" swoją podskórną perwersyjnością za każdym razem skutecznie mnie rozpraszały i powodowały drżenie dłoni :) Dobry ten tekst! :)

    OdpowiedzUsuń