Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


19.12.2011

w promocji

chłopcze znikąd, projekcjo natrętnych myśli.
nienawidzę prasować, bo to, co wygładzone
nie przystaje do chaosu,: prujących się nitek

i naderwanych guzików. tego nie dopniemy,
nie weźmiemy miary, niech się dzieje co ma
dziać się w przymierzalniach. idą święta

i okazje. dobre marki dużo taniej plus gratis,
a może lepiej bony? w wybranych miejscach
dostaniesz za darmo to, za co musiałbyś słono

zapłacić. chłopcze znikąd, twoje wiadomości
stawiają na nogi, jak poranna kawa, jak klin
klinem i świat światem. czym się strułeś

tym się lecz.

MG

5 komentarzy:

  1. dziwny ten wiersz jak na Twoje pisanie, ale podoba się

    OdpowiedzUsuń
  2. e nie dziwny, trzeba tylko wiedzieć, że najlepsze przymierzalnie są na placu pigalle ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dominik - fakt, po lekturze Tocy może wydać się dziwny :) taki "z buta" napisany :)
    Albert - zuzanna odwiedza je tylko zimą :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobry wiersz. Podoba mi się szczególnie mocno zaakcentowana puenta. Chciałbym tak stawiać na nogi.

    OdpowiedzUsuń
  5. o. dziękuję za wgląd. całkiem możliwe, że stawiasz tylko o tym nie wiesz.

    OdpowiedzUsuń