Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


16.02.2012

wyłowione - Ninette Nerval


z jej strony

z jej strony
to wygląda
zupełnie zwyczajnie
misja się skończyła
wyjmuje baterie
zabiera ze sobą notes
z adresami
pakuje zabawki
jak leczyć zęby kiedy
nie może wyleczyć się
z miłości?

jej ciało jest klatką
ma gorzką pigułkę
do przełknięcia
układa się grzbietem
do ściany

ładnie z jej strony
ładnie z jej strony



Wiersze Ninette czytam od kilku lat, z odbiorem bywa różnie, choć generalnie trafiają do mnie, czy też może raczej we mnie? Ktoś może powiedzieć, że to mało odkrywcze, babskie pisanie. A jednak te wiersze pulsują rytmem, dotykają i drażnią.
Więc czytam nadal :)

19 komentarzy:

  1. babskie pisanie? czyli jak piszą faceci to jest pisanie dziadowskie?

    OdpowiedzUsuń
  2. też mnie to zawsze zastanawiało :) a jednak to jest właśnie często argument komentatorski zwłaszcza u panów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mało odkrywcze - zaiste, bardzo dyplomatyczna ocena bełkotliwego "poezjowania" Ninetki, którą się promuje chyba tylko za efektowne, kojarzące się z literaturą i szaleństwem, nazwisko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rufio, tak zwane promowanie poezji, to pieprzenie kotka za pomocą młotka - wszyscy o tym wiemy. Odwróć się do ściany, byłoby miło z Twojej strony.Na temat poezji Nerval nie wypowiadam się w ogóle, nie znam. Puenta tu jednak niczego sobie. To już coś w poezji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rafał - tak wiem, znam te teksty, znam te "argumenty", Twoją opinię też znam :) Podobnie zresztą wyrażano się o mojej poezji dlatego mnie tego typu stwierdzenia nie ruszają :)
    Mario - otóż to, co promują, kogo i dlaczego to już temat na jakiś doktorat conajmniej, może ktoś napisze? :)
    lubię ten wiersz i jeszcze kilka innych wierszy Ninette i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale możemy sobie podyskutować jeśli ktoś ma ochotę, byle sensownie i konkretnie, a nie ogólnikami.

    OdpowiedzUsuń
  7. kilka razy natknąłem się na wiersze Nitte - większego wrażenia na mnie jej poezja nie zrobiła - dla mnie jednak ten styl to zbuntowanie nastolatki - która jeszcze nie zdecydowała co tak naprawdę ją wkurwia.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale z takich nastolatek wyrastają potem poetki często niezgorsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj Magda, weź mnie nie osłabiaj! Nie uważam siebie za eksperta, kieruję się wrażeniami, intuicją. Dla Ninette to wątłe, w moim mniemaniu, pocieszenie, że Twoją poezję też tak traktowano. Myślę, że dla Ninette jest nadzieja przede wszystkim w odejściu od pseudofilozoficznej gmatwaniny w wierszach, przemieszanej z seksualnymi aluzjami. Rozwleczone toto jest na ogół ponad miarę, po prostu niestrawne. Pamiętam, jak Ninette kiedyś się broniła, że świadomie nawiązuje do surrealizmu. Dla mnie to akurat dyskwalifikacja, bo surrealizm to już zgrana płyta służąca chmurnym licealistom do szyfrowania swoich myśli. Typowa ksobna berbelucha. Wiersz Ninette, zamieszczony tutaj, jest akurat promykiem nadziei, bo może tematycznie tkwi jeszcze w ksobnej liryce nienasycenia, to jednak wyraźnie odbiega od drętwej poetyki wolnego strumienia świadomości. Jest już nerw, oszczędne operowanie słowem i niezła gra w końcówce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastrzegam, że wiersze Ninette znam tylko z Nieszuflady. Poza Nieszufladą może być zupełnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  11. a widzisz Rafa, to dowodzi, ze jednak mam trochę racji zwracając na Nią uwagę, bo właśnie zauważyłam z wierszy, które zamieszcza na Liternecie ostatnio, że coś tam dojrzewa w Jej pisaniu, że odchodzi od - jak to nazwałeś - "drętwej poetyki wolnego strumienia świadomości". Świrszczyńską ostatnio czytam po raz kolejny, to dobra droga, żeby się z tego strumienia wyrwać, a coś czuję, ze Ninette się wyrwie i to już niebawem.
    a btw jak Cię czasem jakimś tekstem osłabię, to nie umrzesz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze jedno: uwaga o tym, że moją poezję też tak traktowano nie miała na celu pocieszania kogokolwiek, tylko pokazania, jak często i bezmyślnie wali się w ten bęben, a odgłos się potem niesie i uszkadza niektórym bębenki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę,że poeci również nie mają lekko w tym kraju.No cóż quo vadis kulturo.pl.Powodzenia Ninette i bierz serio wszystkich pisanych tu uwag.Pozdrawka

    OdpowiedzUsuń
  14. sorry Ninette, powinno być -nie bierz serio. pozdrawka dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie mam wyjścia i zgodzę się z Rafałem i Grzegorzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, oliwia betcher, zazdrosna antyfanka ninette

      Usuń
  16. Oli - ok :) Macie swoje własne zdanie, ja jednak póki co będę trwała przy swoim. BTW miło Cię tu znów widzieć :)
    Anonimowy - koń jaki jest każdy widzi. Pozdrawiam
    MS - kimkolwiek jesteś, tu nie portal więc prosiłabym o darowanie sobie wycieczek personalnych pod adresem osób komentujących. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń