Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


29.03.2012

MOLOKO - Forever More



i przyszedł rok 2003 i:

"Let there be love
Everlasting
And it will live eternally
Will we receive without ever asking?
I’m just curious"

:)

bo czasem nawet poetkom nogi skaczą :)

26.03.2012

MOSKWA - Słowo



wracam do korzeni, bo:
"ważne jest, kiedy ty tego chcesz twoje słowo, wszystko, co jest tobą " :)

25.03.2012

Krzysztof Szeremeta W Starym Kinie 24.03.2012r


fot. Tomek Gursztyn

wiersze Krzysztofa Szeremety

Psalm wstępny

Historia użycia pamięci fizycznej:
przestrzeń, marginalne proste, skazy
na przestrzeni, której wspomożenie
tkwi w imieniu Pana. W grę wchodzą
arkana, antywirus, protekcja systemu.

Za rzekomym wątkiem,
w krainie solucji, wydarzył się człowiek:
znalazłem w nim rękę i papieską
flagę, ślady białej farby, całą białą
farbę. Ustawiłem zdarzenie
dla pełnej głośności.

Format ligi mistrzów, faza
półfinału, dwa zespoły z ciemności
przekraczają linie. Mają srebrne krążki
przed ostatnim spotkaniem. Więc podania
do przodu. Do tyłu tak samo.
Człowiekowi w arbitrze zbiera się

na wpierdol, są w nim koła, mięśnie,
okręgowa klasa, realizator omdlewa
przy analizatorze. Trwa wielki wybuch,

kamera opada i gdzie jest Arkona?
I kim Arcywirus? Na twarz nałożyłem
projekcję systemu. Zagrożony człowiek
za maseczką tlenu musi się odwołać
do wyższej jednostki.

Zajmuję się również przemocą.


Długi dystans

Biegnę, a drzewa wieszają się na mrozie
(przepowiadali: wiosną będą mrozy, i będą się wieszać).
Cytowałem, bo alkohol, niszowych filozofów,
dlatego dzisiaj biegnę i się czuję jakbym siedział
w kinie, a mróz chwyta drzewa mocno

jak sumienie. Wczoraj mało brakowało,
bym pobił człowieka. Nazywałem go gołąbeczkiem
lub hiperkolegą, człowiek się bał, patrzył w punkt;

ja widziałem prostą, jak biegnę, a dokoła drzewa.


Ustawiane pojedynki

uszkodzony sensor, środek lub końcówka
nocy. czekam na walkę estrady z adamkiem.
sędziowie oglądają inne pojedynki,
fałszywe kartki sędziów. komentator
porównuje estradę do frondy instrumentów.

kolega z grupy opowiadał o sesji zdjęciowej
dłoni lennoxa lewisa dla playboya. dłoń
lennoxa lewisa zajmuje całą stronę magazynu
playboy. zaciskam pięści, nonsensownie ciepłe,
bo nie działa pilot. gdy adamek trafia,
czuję jakbym poczuł.

"Nowy dokument tekstowy" można nabyć TUTAJ

21.03.2012

SNOWMAN



chłopaki z Poznania, pamiętam, jak w 2007r zagrali koncert na dziedzińcu Starego Browaru, jako jeszcze kompletnie nieznana kapela i już wtedy mnie kupili.

19.03.2012

wyłowione - TOMASZ DALASIŃSKI

stoję

jak „czynię zadość” umownym przyborom
wód dotyczących ciała (kana/ł chrześcijaństwa)
wydanego na pastwę przemienienia wina
w trzy minuty w toi-toiu. tu się odpowiadam

za zawsze czyjąś prawdą, stropiony muscatem
i strachem o jakkolwiek „bądź
zdrowy i w stanie”, po lewej mając nadmiar zapałek
i chęci, po prawej cień i odwilż. tam uprawiam marzec

do spółki z każdym „wierzyć” przez szybę i asfalt
błogosławiący bloki pojedynczą ciągłą
zakwitającą przejściem od „trwoniąc” do „jutro”.
jeśli nie wyjdę z siebie, w końcu się zastanę.


Tomka akurat niekoniecznie wyłowiłam w sieci, pierwszy raz spotkałam się z Jego poezją na finale konkursu im. Bierezina w 2008r. Autor książki poetyckiej "porządek i koniec" (Mamiko). Więcej TU.

18.03.2012

KRZYSZTOF SZEREMETA "W Starym Kinie"




Nieformalna grupa Poznańska Alternatywa Poetycka zaprasza na wieczór autorski zorganizowany w poznańskim klubie
"W Starym Kinie"
Poznań, ul. Nowowiejskiego 8, sala na piętrze,

początek o godzinie 18.00 w sobotę 24 marca 2012 roku.

Wystąpi Krzysztof Szeremeta.


Krzysztof Szeremeta - urodził się w 1990 roku, poeta, student edytorstwa na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor tomu "Nowy dokument tekstowy" (Zeszyty Poetyckie 2011). Publikował wszystko wszędzie, wygrał wszystkie konkursy imienia wszystkich (w tym kilka prestiżowych), był tłumaczony na wszystkie języki, napisał wszystkie eseje i wszystkie wiersze.

Spotkanie poprowadzi Magda Gałkowska.

13.03.2012

wyłowione - DAWID JAROSZ


babki z piasku

miłość schowana pod napletkiem
wyciągana okazyjnie jak obrus po babci
staje się obsesyjną grą zmysłów

układanką w twoich dłoniach
przekładaną w coraz to inne zakamarki
ziemia obiecana przez matkę
która z zapartym tchem krzyczała

złorzecząc i klnąc na wszystkie świętości
- tak kończy się zabawa w cudzej piaskownicy


czasami warto tak z przypadku poczytać słupek wierszy na portalu
(Grzegorz miałeś jednak rację :)).
więcej: tu

09.03.2012

wiersz o tym, dlaczego umrę na suchoty

Nie pomogły zastrzyki, recenzje i pomniki
ni kwaśne mleko: Przyszedł szarlatan - szuja,
opukał go, pobujał: - Dementia praecox


                                                    K.I. Gałczyński "Śmierć poety"


dziś nie umiera się romantycznie. jedynie
w katastrofach, na skutek nieprzemyślanych decyzji
zakupowych lub przez przypadek. śmierć mieszka
w kartonach jak mleko albo proszek do prania.

palę dwadzieścia papierosów dziennie, postanowiłam,
że zapadnę na suchoty. z rozpaczy po niespełnionej
miłości złapię prątka zamiast rzeżączki. zejdę
z sercem porzuconym na poboczu, jak niedopałek

jeszcze kilka lat będę śię tlić, kasłać i rujnować
narodowy fundusz zdrowia realizując recepty
na trzydzieści procent. nie ufunduję nagrody
swojego imienia, może tylko paczkę mentolowych

glodującym poetom. któregoś dnia napiszą:
jednak miała serce - zjarało się, pękło.

MG

08.03.2012

PIOSENKA W SAM RAZ NA TERAZ :)




Widocznie tak musiało być
dziś dla mnie już nie znaczysz nic
nie wejdziesz przez zamknięte drzwi
przede mną wielka ciemność


Zawsze mnie rozbrajały teksty utworów rodzimych kapel, ale trzeba przyznać, ze SG&RB są w konwencji genialni po prostu :)

03.03.2012

THOMAS STEARNS ELIOT - Little Gidding

fragment

[...]Gdybyś przyszedł tutaj,
Wybierając trasę, którą zapewne byś wybrał,
Stamtąd, skąd zapewne byś przyszedł,
Gdybyś tu przyszedł w maju, zastałbyś żywopłot
Na powrót biały, jak to w maju, zmysłową słodyczą,
Tak samo byłoby u kresu drogi,
Czy gdybyś przybył niby król w noc klęski,
Czy w dzień, nie wiedząc, po co przybywasz,
To wszystko jedno, tak samo zszedłbyś z wyboistej drogi,
Skręcił za chlewem ku nudnej fasadzie,
Gdzie płyta nagrobna. A to po co tutaj,
Jak sądziłbyś, przybywasz, to łuska, łupina
Sensu, z której wyłupia się cel tylko wtedy,
Gdy już spełniony. Nie miałeś więc celu
Lub cel dalszy niż twoja domniemana meta,
Który spełnienie odmieniło. Jest jeszcze
Parę miejsc, gdzie kończy się świat: w gardzieli morza
Czy nad mrocznym jeziorem, w pustyni czy w mieście -
Lecz to najbliższe, w przestrzeni i w czasie,
Jest dziś i w Anglii [...]

tłum. Adam Pomorski

POEZJA JEST WSZĘDZIE

01.03.2012

a gdy się spotkają, raz i drugi ...

poeci po przejściach, muzycy z przeszłością
to wychodzą TAKIE rzeczy jak tu, czyli:

spontaniczne nagranie z domówki u Sajkowskiego

zgodnie z zaleceniem Doktora Nocnego próbuję zaakceptować swój wokal starej pijaczki, aż dziwne, że jeszcze robi na kimś wrażenie (robi, sprawdziłam nie dalej jak wczoraj).
Kuba za to niczym Clint Eastwood tnie przestrzeń kulami poezji, że się tak wyrażę :)

gitara: Kris
harmonijka: Dominik
czytają: Jakub Sajkowski, Magda Gałkowska