Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


11.04.2012

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 16

czyli: poeto, po co ci biogram na Wikipedii?

Opinię o Wikipedii znają wszyscy, a jednocześnie wszyscy z Wikipedii korzystają,
a co najgorsze - wszyscy mogą ją tworzyć. W określeniu "wszyscy" zawierają się także totalni ignoranci w poszczególnych dziedzinach, np. jeśli chodzi o poezję.
Jeden z takich "znawców" o nicku Jaceksoci68 popisał się ostatnio wykasowaniem strony poetki Wioli Grzegorzewskiej. Dlaczego? Ponieważ Jaceksoci68 raczył był uznać,
iż Grzegorzewska na biogram nie zasługuje, książki wydała własnym sumptem, osiągnięć żadnych nie ma itd itp.
Oczywiście nie raczył ów mądrala sprawdzić czy ma rację, po prostu skasował i już. Podobnie zresztą zrobił z Kamilą Janiak i innymi poetami.
Na Wikipedii rozgorzała dyskusja, w której poetki nazwano "panienkami", sugerowano autopromocję i generalnie traktowano ludzi, jak przedmioty. Nie muszę chyba dodawać, iż wspomniany poziom dyskusji zawdzięczamy panu kasownikowi.
W sumie - ujmując rzecz dosadnie - srał pies jednego ignoranta, ale automatycznie całą resztę Wikipedystów zaczyna się postrzegać w ten sam sposób, czyli czytaj: jako bandę kretynów, nie mających pojęcia o niczym. To akurat nie jest prawda, bo znam ich wystarczająco wielu, żeby o tym wiedzieć.
I już nawet nie chodzi o to, że nasze ego urasta do takich rozmiarów, że usunięcie nam biogramu na Wikipedii będzie dla nas życiową tragedią, a o to, że jakiś samozwańczy kasownik bezmyślnie robi ludziom pod górkę.
Gdybym była fanką teorii spiskowych, uznałabym - zwłaszcza po niektórych wypowiedziach Jackasoci68 - że to jakiś urażony grafoman, dla którego Staromiejski Dom Kultury w Warszawie oraz Tyska Zima Poetycka to byle jakie instytucje.
Kasownik raczył był ewentualnie uznać Nagrodę im. Jacka Bierezina za umiarkowanie ważną (tu się wzruszyłam do łez).
Oczywiście posiadam biogram na Wikipedii, oczywiście nie wstawiłam go sobie sama, oczywiście spodziewam się w każdej chwili usunięcia go przez szanownego kasownika z powodu "braku uźródłowienia".
Jeden z Wikipedystów rzucił ciekawą myśl, a mianowicie, że nas - poetów zgubiło to,
że nie ma o nas artykułów w prasie, że jesteśmy "mało medialni", nie biegają za nami dziennikarze błagając o wywiady itd.
Cóż, jest w tym sporo racji, aczkolwiek nie każdy z nas ma parcie na szkło i potrzebę nieustannego bycia na afiszu.
Ale czy to jest powód, żeby ignorant kasował ludziom biogramy? Mógłby ostatecznie poszukać trochę, sama się przekonałam nie dalej jak wczoraj, że wystarczy wrzucić nasze nazwiska w Google i informacji pojawia się naprawdę sporo. Wnioskuję, że w takim układzie to albo po prostu głupota wikipedysty od siedmiu boleści, albo odgrywanie się urażonego poeciny.
Tak, czy inaczej - żenujący jest fakt, że takie indywiduum psuje opinię ludziom, którzy odwalają na Wikipedii naprawdę kawał dobrej roboty i to za darmo.
Więc po nam biogramy na Wikipedii?
Może właśnie po to, byśmy byli trochę bardziej medialni? :)

2 komentarze:

  1. skoro można współtworzyć i kasować to dlaczego tego Jaceksoci68 nikt nie wytnie?

    OdpowiedzUsuń
  2. własnie dlatego, ze każdy może edytować, nawet buraki

    OdpowiedzUsuń