Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


03.05.2012

JOHN ASHBERY - Fala





fragment

[...] Gotów jestem zająć się tą sprawą,
Porządkując notatki dotyczące kwestii miłości
Dla wielu, dla dwóch osób jednocześnie i dla siebie
W razie potrzeby innej niż te, które zachodziły do tej pory.
I może pewnego dnia dyskusja, która musi się wywiązać
Żebyśmy coś z tego mogli w ogóle poczuć, nawet zanim
Zaczniemy o tym myśleć, rozwinie się w nowym klimacie,
Którego nikt nie umie sobie wyobrazić, który jednak nadejdzie, jak epoki
Nadchodzą nie powodując totalnego osłupienia,
Odbędzie się w nocy, na długo przed snem i tą miłością,
Która się wówczas pojawia, na nowo wprowadzając tchnienie tajemnicy
w całą
Jałowość życia, która musiała ją poprzedzać. Chwile przezroczyste jak woda
W słońcu rozpryskująca się na skale, chociaż po ciemku, i jeszcze tylko
Sen musi to wszystko afirmować, i ciało znowu cieszy się świeżością,
Gotowe na próby i niebezpieczne sytuacje, których każda miłość,
Choćby miała najlepsze zamiary, musi użyć jako członów w argumentacji,
Będącej refleksyjną grą naszego życia i gubienia się,
I ponownej odmiany, taką nieszkodliwą fantazją, co musi regularnie
Nabierać powagi i niebawem przedstawić swoją sprawę zwięźle
I groźnie, a my znów siadamy przy stole,
Tym razem dostrzegając słój w drewnie i to, jak on przebija się
Przez zeszyt, w którym piszemy, stając się częścią tego, co piszemy. [...]

tłum. Andrzej Sosnowski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz