Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


19.06.2012

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 19

czyli: wyrażać? nie wyrażać? oto jest pytanie.

Marudzę tu sobie po raz kolejny, ponieważ dzieją się sprawy dla mnie nie do końca zrozumiałe. Mój dobry kolega, będący prezesem stowarzyszenia oraz animatorem działań kulturalnych (w tym współorganizatorem m.in. konkursu poetyckiego) na swoim prywatnym blogu zamieścił swoją prywatną opinię na temat postępowania jednego z uczestników konkursu, którego owo stowarzyszenie było współorganizatorem.
Kolega jak wspomniałam nie występował jako prezes stowarzyszenia, nie wyrażał opinii organizatorów konkursu, a jedynie swoją własną i (tu się zdziwiłam) spotkał się z zarzutami o brak profesjonalizmu, o szkodzenie renomie konkursu itd itp.
Nie bardzo rozumiem dlaczego?
Czy pełniąc jakiekolwiek publiczne (bądź co bądź) funkcje, nie mamy już prawa do wyrażania własnego zdania? Czy wszystko, co powiemy/napiszemy automatycznie postrzegane jest jako opinia instytucji, którą reprezentujemy?
Trochę mi to zakrawa na niewolnictwo.
Osobiście jestem zaangażowana w działania kilku pism literackich, publikując felietony, recenzje, wywiady liczę się i biorę pod uwagę, że jestem członkiem pewnej grupy i wtedy owszem, reprezentuję tę grupę i moja opinia publikowana na łamach tych czasopism może zostać odczytana, jako opinia całej grupy. Zwłaszcza, że przed publikacją teksty są akceptowane przez redaktora naczelnego, więc niejako się pod nimi podpisuje.
Jeżeli natomiast wyrażam na swoim własnym,prywatnym blogu opinię na jakikolwiek temat, to jest to TYLKO I WYŁĄCZNIE opinia Magdy Gałkowskiej, córki Bogdana i Izabeli, urodzonej w Poznaniu, w 1975r.
Konstytucja RP gwarantuje mi prawo do wyrażania własnych poglądów i zamierzam z tego prawa korzystać, dopóki, dopóty wyrażać je będę w stanie.
Dziwi mnie zachowanie osób, które odmawiają nam tego prawa.
Prócz tego. że jesteśmy: redaktorami, prezesami, organizatorami itp jesteśmy ludźmi i może nas ponieść, możemy się wkurzyć,możemy być złośliwi i wredni. Zwłaszcza, jeśli czynimy to na własnym podwórku i zwłaszcza, jeśli jesteśmy niesłusznie pomawiani, nazywa się nas oszustami,kombinatorami i bogowie wiedzą czym jeszcze; pomawiani przez demonstrującego wyraźne braki w kulturze i wychowaniu urażonego poetę z przerostem ambicji.
Albo ma się odwagę wyrażania własnych poglądów, albo rzuca się błotem zza węgła, a potem ucieka.
Oto właśnie zaprezentowałam swoją prywatną opinię na własnym blogu,pod własnym nazwiskiem, bez czyjegokolwiek patronatu.
Wolno mi? Wolno.
I tyle.

88 komentarzy:

  1. Wolno, pewnie, że wolno.
    A, nawet jestem tego zdania, że należy zawsze wyrażać swoją prywatną opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja także, niestety niektórzy często mylą pojęcia i widzą nas jako redakcyjnych cyborgów 24 na dobę :)

      Usuń
  2. Madziu, żyjemy w wolnym kraju i wszystko nam wolno (w granicach prawa oczywiście). Jednak cóż to znaczy? Że mamy dwie twarze, dwa światopoglądy, kilka możliwości wyboru opinii - w zależności od tego, co nam akurat pasuje? Nie dziw się, że ktoś jest krytykowany tylko za to, że na jednym forum pisze jako (tu wpisz sobie właściwą funkcję, stanowisko itp.), a gdzie indziej głosi poglądy zgoła odmienne. Ma do tego prawo, ale ktoś taki nie jest już wiarygodny. Dla mnie po prostu nieodpowiedzialny dzieciuch... Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę mi pokazać, gdzie napisałem dwie różne rzeczy, sprzeczne ze sobą. "zgoła odmienne".
      lubię wiedzieć, z kim rozmawiam. odpisuję anonimom tylko wyjątkowo, proszę to docenić.

      Sławek

      Usuń
  3. na marginesie dodam. że gorzej jest jak poglądy grupy lub wiodących osób w danym srodowisku są tobie przypisywane. jet to pokłosie przyjętego stereotypu. że przewodniczący ma głos. pozostali klaszczą lub podnoszą rączki za lub w obronie przewodniczącego. pisząc to przyznam że nie znam realiów tego o czym Magdo piszesz tylko odnoszę się do tego co powyżej jawnozgrzeszyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale ja nie mówię o głoszeniu różnych poglądów, mówię o tym, że na własnym podwórku mogę sobie pozwolić na bardziej dosadne opinie, niż gdzie indziej, bo nawet jak sobie "pokurwuję" to nikomu tym nie zaszkodzę.
    na własnym podwórku mogę paluchem wskazać konkretne osoby i skrytykować ich postępowanie, a to, czy kogoś obrażam to już tylko kwestia mojej własnej kultury.
    więc nie chodzi o to, by mieć dwie twarze i być obłudnym,tylko o to, by mieć prawo nazwać nadętego dupka nadętym dupkiem.
    Pozdrawiam również

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbychu - tak, w tej kwestii też masz rację, to druga strona medalu, pakowanie wszystkich do jednego wora, dlatego właśnie postuluję oddzielanie osoby od instytucji

    OdpowiedzUsuń
  6. Sądzę, że jeśli osoba ściśle zaangażowana - tzn organizator konkursu, prezes stowarzyszenia, redaktor portalu stowarzyszenia SL - wypowiada się radykalnie, jakby nie było, w sprawie organizowanego przez siebie konkursu, a dokładnie jednego z jego uczestników, to jednak nie jest to typowa błaha całkiem prv opinia. A już tym bardziej gdy sam linkuje do swojego prv bloga na już mniej prv forum jednego z bardziej poczytnych portali - Liternetu.

    Realnie zabrał głos nie tylko w ramach swojej prv strony, tylko wypowiedział się w publicznej dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zlinkował prywatną wypowiedź w publicznej dyskusji, to tak, jakbym ja wkleiła linka do swojego bloga na forum, niczego to nie zmienia Marek, wypowiedź jest nadal prywatna.

      Usuń
    2. Magdo, a co za różnica, czy swoją opinię wypowiesz w rozmowie, czy ją wręczysz wydrukowaną na kartce. W dodatku udając że nie jesteś osobą wręczającą :-)
      To nie jest tak, że pełniąc jakąś funkcję stajemy się inną osobą.
      Zachowania, wypowiedzi itp zawsze i tak idą na jedno konto - obojętnie czy w Sławka mniemaniu robi/mówi je jako prezes, redaktor, organizator, Anna, czy Sławek :-) No chyba, że ktoś ma chorobliwe zwielokrotnienie jaźni, albo ewentualnie skrzywione pojmowanie funkcji typu "prezes".

      Usuń
  7. No i oczywiście prawo do takiej wypowiedzi Sławek miał i nawet głupio by było gdyby nie skorzystał, tyle, ze poziom jego wypowiedzi wzbudził oburzenie i wątpliwości paru osób - w tym również mnie. Bo cóż to za argument odnoszący się nie do meritum, tylko wyglądu dyskutanta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze wiesz, ze o wyglądzie zaledwie wspomniał kładąc jednak nacisk na zachowanie i Mrozińskiego trudno nazwać dyskutantem, ot koleś porzucał błotem i zwiał, to jest twoim zdaniem poważny dyskutant? gdzie rzeczowa dyskusja, gdzie argumenty itd?

      Usuń
    2. Magdo, Karol M. rozpoczął dyskusję, ale nie był jedynym jej uczestnikiem. Nie bronię w tej sytuacji Karola, ale krytykuję zachowanie Sławka w sumie Twoje też :-).

      Jeśli chodzi o "wspominanie", jak to określasz, o wyglądzie, to wydaje mi się jednak dość rozległe...:
      Cytat z blogu Sławka Płatka:
      "Na koniec jeszcze parę zdań o Mrozińskim. Oprócz tego, że to słaby poeta, oszczerca i frustrat, to jeszcze tchórz. Przez cały finał siedział na krześle i nie zgłosił żadnych wątpliwości. Podał mi swoją paskudnie wilgotną rękę nie patrząc w oczy. Zajmował się za to swoim telefonem komórkowym, mlaskał, wzdychał i prychał, trzymał buty na sąsiednim krześle, wychodził po przekąski i robił przez cały czas jakieś głupie miny – to się krzywił, to wywracał oczami, to szczerzył się jak miś Fazi. Dyplom od „oszustów” i „złodziei” przyjął, i zwiał bez pożegnania. Czeka teraz na przelew od „oszustów”, zabijając czas ubliżaniem nam. Skrajne prostactwo. I już zupełnie prywatnie – nie jestem fanem metroseksualnej mody, ale Mroziński mógłby w paru sprawach trochę lepiej o siebie zadbać i nie epatować (nie powiem czym)."

      No wybacz, ale retoryka raczej przedszkolna. Dziwię się, że podpisujesz się pod nią, Magdo.

      Usuń
    3. a dokładniej Marku, bądź uprzejmy znaleźć jakiś przykład przedszkolaka, który napisał coś podobnego do cytowanego fragmentu.

      chciałbym także, żebyś dowiódł, że człowiek dorosły nie ma prawa zauważyć i skrytykować czyjegoś drastycznie lekceważącego i prostackiego zachowania na publicznej imprezie.

      proszę nie mylić dwóch rzeczy. Mroziński zachował się jak przedszkolak. nagonka, w której uczestniczysz jest także typu szczeniackiego. ale fakt, że nazywam rzeczy po imieniu - już nie.

      Marku, pisząc to co powyżej uprawiasz właśnie "przedszkolną retorykę", mieszasz pojęcia, okazujesz maksimum złej woli, a do tego próbujesz wywierać presję w sprawach, w których nie masz po prostu takiego prawa. jesteś po prostu jednym z klasycznych internetowych trolli, którzy jak się do czegoś doczepią, to będą gryźli póki nie znajdą innego obiektu do gryzienia. okazujesz przy tym maksimum złej woli, bo nie masz argumentów, musisz naciągać. być może bawi Cię obrona prostactwa pod dowolnym pretekstem, być może czujesz jakiś rodzaj wspólnoty z ludźmi, którzy naubliżali nam parę dni temu. a może po prostu lubisz włączyć się do jakiejś zadymy, bo jest okazja komuś przypieprzyć. nie wiem, ale cieszę się, że upewniłeś mnie co do moich dawnych wniosków na Twój temat. złe wspomnienia zaczynały mi się zacierać, zaczynałem nawet czuć pewnego rodzaju sympatię do Ciebie, a tu sam Radecki wraca i przypomina mi, jaki jest naprawdę.

      Usuń
    4. Niestety Sławku, brakuje Ci konsekwencji. W wypowiedziach zaprzeczasz sam sobie. Wytykasz innym coś, po to by w następnym zdaniu zrobić to samo. (Mroziński zachowuje się jak przedszkolak "znajdź mi takiego przedszkolaka?) ;-) - takich przykładów jest więcej nawet w samej dyskusji pod tym wpisem Magdy.

      Nie mam zamiaru szukać dla Ciebie przedszkolaka :-) Niech to pozostanie po prostu moją opinią - którą, mam nadzieję, mogę wyrażać :-) ("czyli: wyrażać? nie wyrażać? oto jest pytanie")

      Zareagowałem na sposób w jaki odniosłeś się do zarzutów. No ale Ty reagujesz we własnym stylu - nie interesuje Cię meritum, wydaje Ci się, ze infantylne próby deprecjonowania rozmówców są argumentem i takie właśnie myślenie czyni z Ciebie przedszkolnego, niegroźnego furiatka :-)

      Co do obrony prostactwa i Twoim pisaniu do innych, żeby uczyli się czytać - napisałem i możesz przeczytać, Sławku, że nie bronię Karola, tylko krytykuję Twoje zachowanie. Obecnie prostactwa broni tutaj Magda...

      Usuń
    5. nie odpowiedziałeś. opinie trzeba umieć uzasadnić, Ty po prosu je rzucasz, zapominając, że wynikają z nich konsekwencje. szkalujesz ludzi nie próbując nawet zachować pozorów, że zarzuty mają sens. po prostu "wyrażasz je", a zapytany o uzasadnienie odpowiadasz, że nie musisz uzasadniać. widocznie po prostu chcesz szkodzić bez konsekwencji. dobra zabawa, nie?

      nie odpowiedziałeś na żaden z moich zarzutów pod Twoim adresem, to znaczy, że nie umiesz i jak sam twierdzisz - nie masz potrzeby. po prostu szukasz zadymy, bo lubisz i nie obchodzi Cię, że coś możesz przy okazji rozwalić. najważniejsze, że dołączyłeś się do jakiegoś spędu pod byle pretekstem i przeciw byle komu.

      Usuń
    6. 1. to nie jest tak, Sławku, że Ty powiesz do mnie, ze chcesz, żebym poszukał Ci przedszkolaka, a ja zacznę go szukać :-) Tak jak Ty możesz na swoim blogu, na blogu Magdy, w liternecie paplać co ślina przyniesie, tak moją rolą, wierz mi na słowo, nie jest spełniać Twoich życzeń.

      2. kogo ja niby szkaluję? I przy okazji... czy Ty może kogoś szkalujesz? :-)

      3. nie dowiodę, że "człowiek dorosły nie ma prawa zauważyć i skrytykować czyjegoś drastycznie lekceważącego i prostackiego zachowania na publicznej imprezie." bo nie wysnułem takiej tezy i się z nią nie zgadzam. Za to powtórzę:
      Otóż wyrażać. Wyrażać po swojemu, własnym językiem, przez pryzmat własnych poglądów, refleksji i zgodnie z własnym poziomem. Dzięki takiej formule wiemy którym "prezesom" :-) co z butów wystaje.

      Usuń
    7. kolejne bzdury.
      1 - uzasadniłem wszystkie swoje wypowiedzi i argumenty. Ty próbujesz dowodzić, że nie musisz niczego uzasadniać, po prostu "wyrażasz opinie". w takim wypadku zarzut jest inwektywą, a nie argumentem i regularnie podkreślasz, że Tobie to wystarcza. mi w sumie też, bo dajesz tym świadectwo o sobie, a nie o mnie.

      2. Ty szkalujesz mnie, ja - nikogo. właśnie dlatego, że ja potrafię uzasadnić swoje zarzuty, a Ty ograniczasz się do inwektywy.

      3. jeśli twierdzisz, że jakaś retoryka jest na poziomie przedszkola, to stawiasz tezę, że nie jest na poziomie ludzi dorosłych. bądź konsekwentny i nie zaprzeczaj sam sobie.

      4. zdanie o słomie z butów różni się od mojego zdania o zachowaniu Mrozińskiego tym, że ja miałem powody tak napisać i uzasadniłem to wobec oburzenia, a Ty nie masz powodów i nie umiesz uzasadnić. to kolejna Twoja inwektywa.

      Usuń
    8. ad 1,2,3,4 :-) Sławku, ja już dziękuję, nie sądzę, abym zdołał Ciebie przekonać do czegokolwiek, ani tego nie potrzebuję :-) Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie wszystko co nie poklepuje Cię po pleckach, jest bzdurą - i niech tak pozostanie :-)

      Co do słomy z butów, nie muszę uzasadniać - tak jak dwukrotnie zasugerowałem, robisz to świetnie samodzielnie :-)

      Miłego dnia wszystkim! :-)

      Usuń
    9. oj, potrzebujesz mnie przekonać. inaczej nie latałbyś za mną - wcześniej na forum Salonu, a teraz po innych miejscach. mówiłem już, masz jakiś kompleks ze mną związany. ilekroć mam z kimś spór, i jesteś w pobliżu, włączasz się w ten spór przeciwko mnie, niezależnie, o co poszło.

      nie musisz niczego uzasadniać, wystarczy Ci obrazić rozmówców bez uzasadnienia i wyjść, życząc miłego dnia.

      Usuń
  8. jest o tym jeszcze parę zdań na moim blogu. wisi jeden świeży wpis, więc nie chciałem dodawać od razu dzisiaj, ale automat udostępni tekst jutro o ósmej rano.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielu ludzi mocno trzyma kulturowy wdruk aktywujący ego do liniowych postaw: bądź jednolity, nie zmieniaj poglądów, wyrażaj się zgodnie z intencją grupy, bądź klasyfikowalny, jasno określony a jak nie to...obrzucimy cię kupą. No i koniecznie mów i myśl jak instytucja/grupa, nigdy samodzielnie. Opiniotwórstwo stadne. Dobrze, że to wytykasz palcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominik - i trafiasz w sedno, epokę mundurków i jednakowych trampek mamy na szczęście za sobą.

      Usuń
  10. ale zasadniczo wyrażanie opinii, powinno iść po linii partii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, może ludzie mają jeszcze przyzwyczajenia z PRL. dziwne, bo młodzi, ale przecież można to dziedziczyć rodzinnie albo środowiskowo

      Sławek

      Usuń
  11. a októrej godzinie urodziłaś się Madziu?
    Raf

    OdpowiedzUsuń
  12. Raf - 22.20 3 maja 1975 w sobotę :D jestem skazana na imprezowe życie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Przejrzałem jeszcze raz te komentarze na forum. Sęk w tym, że oprócz Ciebie nikt nie użył sformułowania że Sławek "szkodzi Salonowi" czy konkursowi. Wszyscy mówią o merotorycznej stronie prywatnej wypowiedzi Sławka, który, jak wszyscy wiedzą, redaktorem Salonu Literackiego jest :) Wszyscy mówią i niskiej jakości i poziomie wypowiedzi, zaskoczeniu jaki ten poziom wywołuje, o tekście, który jest "poniżej poziomu redaktora poważnego pisma", o "przekonywującej argumentacji podpiera ją niesmacznie, zbędnie i bez sensu atakiem personalnym na założyciela wątku", o tym że "to, co Autor komentarza z bloga pisze pod koniec swego wywodu o Autorze tego tematu jest niesmaczne i niegodne "organizatora konkursu". Taka "reklama" tegoż Konkursu była zupełnie niepotrzebna.", że autor był "złośliwy, jak najbardziej słusznie, aczkolwiek małostkowy po co?", o tym że Slawkowi "styl w jakim to zrobiłeś, na pewno chluby konkursowi, ani Tobie, ani dzielnicy Praga nie przyniósł"

    I nawet gdy Ty stwierdziłaś, że gdyby pisał na Salonie wtedy możnaby mówić o szkodzeniu Salonowi, też zwróciłem uwagę:
    "Nie sądzę żeby ta wypowiedź prywatna zaszkodziła Salonowi czy konkursowi. Chodzi mi o to, ze niepotrzebnym zejściem do poziomu rozmowy omawianej postaci Sławek tak naprawdę spieprzył moc ciosu, tekst, który mógł być rzeczową i bolesną kontrargumentacją, stał się niesmaczny i słaby. I tego żałuję, bo choćby z szacunku do pracy Sławka oczekiwałbym czego innego. Dlatego nie umiem przyklasnąć takiej (przykro mi Sławek że to piszę) niskiej tyradzie."

    Więc może czas zacząć czytać ze zrozumieniem, bo wg mnie temat tego wątku powinen brzmieć nie "wyrażać? nie wyrażać? oto jest pytanie" ale "JAK wyrażać? oto jest pytanie".

    OdpowiedzUsuń
  14. i jedna istotna rzecz. Tak, ktokolwiek, papież redaktor prezydent, KAŻDA bardziej lub mniej publiczna osoba ma prawo wyrażać swoją opinię w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek prywatnym blogu. Owszem.
    Ale KAŻDA osoba która to przeczyta ma prawo pomyslec i powiedzieć "o fuck, redaktor pisma pisze tak nisko? organizator konkursu bawi się w przepychanki słowne o poziomie dzieciaków z piaskownicy?" Czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
  15. i najistotniejsza sprawa którą pominęłaś a o której juz ktoś tu wspomniał. Linkując na publicznym forum ze słowami "Poniżej link do prywatnego komentarza organizatora konkursu na temat powyższej dyskusji" Sławek zabrał publicznie głos w sprawie, to już nie jest czysto prywatna wypowiedź, każdego czytelnika odesłał do prywatnej wypowiedzi. Równie dobrze mógl wkleić tekst zamiast linka i de facto tym to jest.
    To jest tak jakbyś została dyrektorem przedszkola, póki klniesz w gabinecie i nikt tego nie słyszy, owszem, możesz sobie jak to ujęłaś "kurwować", ale jak te przekleństwa przebiją się przez drzwi gabinetu, to....

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż za żenujący poziom dyskusji... Martwi mnie to, że grupa wzajemnej adoracji na tym blogu, niczym nie różni się od tych, którzy rzekomo tak bardzo was krzywdzą swoimi werdyktami. A wy, uważający się za zbawicieli polskiej poezji, cóż macie do powiedzenia, poza obelgami i nieustannym krytykanctwem. Magdy, Płatki, Klary i inni "wielcy" pokory trochę, pokory. Dziecinada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpis a propos czytania ze zrozumieniem :)

      Usuń
  17. jeszcze parę zdań ode mnie
    http://salonliteracki.pl/blog/slawek/archives/713

    do Tommy Jantarka - za dużo naciągania faktów i łapania za słowa w tych komentarzach. a już przyrównanie prawa do prywatności i "kurwowania" przy dzieciach w przedszkolu to skrajna manipulacja faktami. klasyczny przykład naciągania realiów jak gumy do żucia i przyklejania do byle czego.

    anonimowi powyżej odpowiadam: odwagi! podpisz się tchórzu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Naciąganiem faktów jest cały ten odcinek dziennika. Lepiej byłoby gdyby się Magda zajęła pisaniem wierszy, recenzji i robieniem wywiadów, bo to Jej wychodzi świetnie i przedstawia jakąś wartość, choćby tylko literacką, w przeciwieństwie do poklepywania łopatką suchego piasku, tu zaklinanie nic nie pomoże, babki z tego żadnej nie będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest clou. "lepiej byłoby gdyby Magda (...)", Sławek nie powinien (...)" itd. próbujesz (i ze dwóch Tobie podobnych) mówić innym co mają robić, jacy mają być itd. otóż gest Kozakiewicza Moi Drodzy, szczęśliwie nikt nie musi być taki, jak żądają od niego trolle internetowe.

      jeśli już to Wy dwaj lub trzej, którzy wywieracie tę bzdurną presję powinniście się zmienić. ale to tylko dobra rada, ja się w cudze życie, w przeciwieństwie do Was, nie wtrącam.

      Usuń
    2. ależ Sławek, jak dla mnie możecie sobie z Magdą na środku ulicy i kupe publicznie robić, mi to naprawdę nie przeszkadza :D Czy próbuję mówić co inni mają robić? A nawet, to co z tego, i tak każdy zrobi co chce. Ale powtórzę co wcześniej napisałem:
      KAŻDA bardziej lub mniej publiczna osoba ma prawo wyrażać swoją opinię w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek prywatnym blogu. Owszem.
      Ale KAŻDA osoba która to przeczyta ma prawo pomyslec i powiedzieć "o fuck, redaktor pisma pisze tak nisko?"

      możesz machać różnymi gestami, robić co chcesz, ale opinię wystawiasz tylko i wyłącznie sobie w tej chwili.

      Usuń
    3. no próbujesz mówić co inni mają robić, przecież Cię cytowałem. Ty i dwóch bodajże wspólnie z Tobą. fakt, że jest was tylu, że na palcach jednej ręki, ale za to wyjątkowo upierdliwi. szczęśliwie ani przekonujący, ani opiniotwórczy. gdyby temat sam w sobie nie był istotny, to z powodu samych rozmówców nie byłby wart podjęcia. nie padł żaden sensowny argument, jest tylko presja i naciąganie faktów.

      Usuń
    4. Istotny? Slawek, za miesiąc nikt oprócz Ciebie i Magdy nie będzie pamiętał tej scenki, pojawi się inny chwytliwy temacik :D A przez ten miesiąc zamiast chrzanić od rzeczy, stworzylibyście coś wartościowego, co chciałoby się czytać, co NAPRAWDĘ byłoby ISTOTNE

      Usuń
    5. właśnie, chwytliwy temacik. trolle nie zastanawiają się, że wyrządzają szkody, po prostu chwytają temaciki. tak, przyznałeś się do trollowania.

      popatrz teraz na drugie zdanie Twojego komentarza. nadal próbujesz nam mówić, co mamy robić. a potem zarzekasz się, że nie mówisz nam, co mamy robić.

      to niezdrowe.

      Usuń
    6. Tomek - "A przez ten miesiąc zamiast chrzanić od rzeczy, stworzylibyście coś wartościowego, co chciałoby się czytać, co NAPRAWDĘ byłoby ISTOTNE" - nie jestem od spełniania cudzych życzeń to raz, faktycznie próbujesz nam dyktować co mamy robić, to dwa :) a trzy - skąd przypuszczenie (zawarte w tej wypowiedzi) że niczego sensownego już nie tworzymy? :) a poza tym Tomku tak się składa, że nie TY ustalasz co jest wartościowe dla ogółu,a co nie, jeśli dla Ciebie ten wpis na blogu nie jest wartościowy, to po co nadal czytasz i bierzesz udział w dyskusji? :)
      kiedy wchodzę na podwórko, które mi się nie podoba, to nie lecę do jego właściciela i nie krytykuję, ze kwiatki źle posadzone że płotek nie taki jakbym chciała, że piaskownica w złym miejscu, wychodzę i więcej nie wracam, po prostu :)

      Usuń
    7. a właściciel jak robi kupkę to czego oczekuje? że ktoś kto przychodzi bo ma nadzieję na ciekawi wpis, ładny ogród, pomalowany płotek, a widzi że własciciel ogląda serial wenezuelski i uczy się ról na pamięć, to nie może z niesmakiem skrzywić ust? Właściciel oczekuje bezwzględnego przyklasku, cokolwiek by robił? Magda, ja nie foczka, która przyklaskuje rzuconej stęchłej rybie.

      Usuń
  19. Tylko ktoś z psychiką Yorka krytykuje personalnie podpisując się anonimowy.
    Co za LOL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominik - ale takich osobników jest na morgi. nadal :) i żadnej okazji nie przepuszczą :)

      Usuń
  20. czyli: wyrażać? nie wyrażać? oto jest pytanie.


    Magdo, po zastanowieniu i po przeczytaniu wpisu na usilnie promowanym przez Sławka jego blogu, oraz po próbie odpowiedzi na kolejne przedszkolne "rzucanie piaskiem" :-) (nieudane, bo żeby odpowiedzieć w blogu Sławka, trzeba się zarejestrować na jego portalu), dochodzę do wniosku, że odpowiem na Twoje pytanie:

    Otóż wyrażać. Wyrażać po swojemu, własnym językiem, przez pryzmat własnych poglądów, refleksji i zgodnie z własnym poziomem. Dzięki takiej formule wiemy którym "prezesom" :-) co z butów wystaje.

    OdpowiedzUsuń
  21. włączyłem konieczność rejestracji z powodu trolli i spamerów. ale proszę, można już komentować bez rejestracji, można też trollować, zapraszam.

    Marku spójrz: wkleiłem link do artykułu, który jest głosem w dyskusji. nazywasz to "usilnym promowaniem bloga". to właśnie mam na myśli, kiedy mówię, że naciągasz fakty. to tylko przykład, ale charakterystyczny i jaskrawy. od zawsze tak masz: zabicie muchy nazwiesz morderstwem, pomyłkę nazwiesz kłamstwem, używasz stylu, języka i retoryki brukowców. w dyskusji jesteś agresywny, nierzetelny, narzucający się i zaprogramowany na maksimum zniszczeń. nie rozumiesz aluzji, nigdy nie przyjmujesz kompromisów ani wyciągniętej ręki, póki kogoś nie zgnoisz. za to właśnie wyrzucono cię z forum Salonu.

    nic się nie zmieniło. chyba gdzieś w głębi serca musisz bardzo nienawidzić ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) wyrzucono?
      Salon Literacki jest miejscem, w którym kasuje się niewygodne dla Ciebie wpisy, bo Ty tam jesteś "prezesem" :-) na Twoim blogu też spamerzy z całego świata pewnie czekają, żeby Ci dokuczyć...
      Dziękuję, zdążyłem podzielić się refleksjami już tu.

      Wpisujesz w liternecie jako niejaka anna kalina modrakis link do swojego bloga, zamiast wpisać po prostu swoją wypowiedź, potem tu znów wklejasz link do swojego bloga... Magda gdyby zechciała, wkleiła by w linkowni przekierowanie na Twoją stronę - bo tak to w blogach wygląda, no ale jednak nie zrobiła tego do tej pory.

      Co do Twojej opinii na mój temat, wybacz ale się nią nie przejmę. Nie zaglądaj też w głębie mojego serca :-) bo Cię zbryzga krwią ;-)

      Usuń
    2. no widzisz, teraz już otwarcie kłamiesz. owszem, zostałeś wyrzucony.

      że kasuję niewygodne dla mnie wpisy, to też kłamstwo. tak mówią spamerzy, ludzie, którzy reagują emocjonalnie na moderację śmieciowych komentarzy. w tym Ty.

      tak, mój blog jest silnie spamowany, prawdopodobnie z powodu charakterystycznego otagowania. nie rozumiem tylko czemu to wyciągasz? chcesz kontynuować rozmowę o spamerach na blogu? nie jestem zainteresowany. ach, sorry, że też wcześniej na to nie wpadłem. oczywiście temat jest przypadkowy, marginalny, ale jest okazja zakpić z rozmówcy. przecież nie mogłeś takiej przepuścić.

      nie rozumiem, co Ci przeszkadza że korzystam z konta Modrakis? od dawna nie jest tajemnicą, że to ja. dopiero teraz się zorientowałeś?

      nie piszę o mojej opinii na Twój temat, żebyś się nią przejął. zresztą chyba się nie spodziewasz, że ja przejmę się Twoim trollowaniem? natomiast zależy mi, żebyś dobrze rozumiał, co o Tobie myślę. i widzę, że cel osiągnąłem.

      krwią sobie bryzgaj, żadna nowość. bryzgasz od dwóch dni, nic strasznego się nie dzieje, tylko niesmak.

      Usuń
  22. Wojciech Roszkowski20.06.2012, 11:53

    Hm, tak sobie czytam, czytam i myślę: "Nie przesadzajmy, nie jesteśmy ogrodnikami". Ja tu widzę przede wszystkim komizm sytuacyjny. Sławek jako Anna Kalina pisze na Liternecie: "Poniżej link do prywatnego komentarza organizatora konkursu na temat powyższej dyskusji".
    Nie, bynajmniej nie komentarza Sławka Płatka, ale organizatora konkursu :) To oczywiście należało podkreślić (i skierować czytelników na blog).
    Nie wiem, czy innych czytelników też to bawi, być może tylko ja mam tu angielskie poczucie humoru :)
    Nie wnikam, co wypada redaktorowi bloga czy też redaktorowi/ moderatorowi portalu poetyckiego, a co nie wypada (i czy rzeczywiście to tak doniosłe funkcje, że wymagają wielokrotnego podziału jaźni).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtek - właśnie nie są, ale to się nam próbuje wmówić min. przez połowę dyskusji tutaj :))) pozdrawiam

      Usuń
    2. Magda odnoszę wrażenie, że jest zupełnie inaczej - próbujesz udowodnić, że jako "prezesi, redaktorzy itp" macie po kilka jaźni i prawa do nich, a co za tym idzie chwile na "prezesowską" poprawność i chwile na prywatną w tym infantylną szczerość.

      Usuń
    3. wrażenia bywają mylne Marku :)

      Usuń
  23. Wojtku, spóźniony. wszystko o czym piszesz było już przegadane, przemielone i zakończone.
    moje konto na liternecie jako AKM jest prawie nieużywane, a konto jako Sławek Płatek założyłem dopiero jak stwierdziłem, że muszę się odnieść osobiście i tylko w tym celu. wcześniej nie potrzebowałem tego, ale w pewnym momencie odpisywanie jako AKM przestało wystarczać.

    rozumiem, że to naprawdę istotny problem w kontekście całej dyskusji?

    myślałem, że nie tak trudno na to wpaść. ale spoko, mam nadzieję, że to już jasne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Marek/Ludwik - zaczynam odnosić wrażenie, że w dyskusji ze Sławkiem próbujesz załatwić jakieś swoje prywatne żale,dlatego nie będę się wypowiadać a propos tego,co oboje Panowie piszecie,to nie moja sprawa.
    Ja swoje napisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, ustosunkowałem się w pierwszych wpisach do Twojej wypowiedzi. Później odnosiłem się do wypowiedzi Sławka. Nie mam prywatnych żalów do nikogo z rozmówców. Mam za to obserwacje i wnioski.

      "Oboje" to o kim? :-)

      Wracając do przedmiotu dyskusji - tak to jest, że napisać można u siebie na blogu (i nie tylko) można wszystko, ale trzeba się też liczyć z konsekwencjami i oceną tego co się wypisuje. :-)

      Usuń
    2. i właśnie Marku ponosisz takie konsekwencje. do tego nie za to, co robisz u siebie, a za to, że włazisz w szkodę.

      Usuń
    3. z konsekwencjami i owszem liczę się zawsze :) z tym, że ktoś przy okazji będzie próbował załatwiać swoje sprawy również :)
      nie ma prywatnych żalów? jesteś pewien? :)

      Usuń
    4. Magda, gdy był czas kiedy miałem do Sławka pretensje wyraziłem je wprost. Co prawda skasował większość z nich :-) no ale teraz to nieistotne. Moje wpisy podpisuję, opinie wyrażam niezależnie czy podobają się rozmówcom czy nie, czy rozmówców lubię czy nie. Tyle powinnaś już o mnie wiedzieć.
      Tak jestem świadomy tego co mówię, myślę, piszę :-) Tak jestem pewien.

      Usuń
    5. tak, wyraziłeś wprost. naubliżałeś mi bardzo wulgarnie i bardzo personalnie, próbowałeś mi zrobić jak najwięcej wrogów na forum. zniszczyłeś atmosferę, skłóciłeś parę osób z administracją i oplotkowałeś mnie szeroko. mimo to dałem Ci szansę, żebyś sam zlikwidował swoje konto z zastrzeżeniem, że jak nie odejdziesz, to wylecisz. na to odpowiedziałeś wyzwiskami.

      Marku pogrążasz się. jesteś coraz mniej przekonujący, tłumaczysz się (nieskutecznie), a Twoja fasadowa jowialność znika pod zalewem agresji.

      Usuń
    6. Marek - podobnie jak ja, też musisz się liczyć z konsekwencjami swoich wpisów m.in. z takimi, jak moje odczytanie :)

      Usuń
    7. :-) Sławku...
      w jednym z poprzednich wpisów zarzuciłeś mi kłamstwo, przed którym nawet się nie broniłem, gdy poddałem w wątpliwość Twoje słowa, że wyrzucono mnie z Twojego portalu. Stwierdziłem że nie ma sensu dywagować na ten temat, bo słowo przeciw słowu... Jednak po raz kolejny sam kręcisz się w kółko i plączesz :-) więc jednak nie wyrzucono mnie ( bezosobowo - że niby jacyś oni tylko już bardziej konkretnie)i jednak nie wyrzucono tylko pozwolono :-) żebym sam skasował konto. Po co miałem je mieć, skoro kasowałeś wpisy?
      A że niby wulgaryzmy same, tak?
      Więc co to za portal, furiatku, że samymi wulgaryzmami przekonywałem jego użytkowników do swoich racji?

      Pozwoliłem Ci w kilku wątkach nawtykać mi w plecy po moim podziękowaniu za rozmowę, uszanuj to, prezesie :-)

      Usuń
    8. Magda, ok, na nic więcej nie liczę.

      Usuń
    9. zostałeś wyrzucony. to, że dostałeś czas (nie jestem sadystą), żeby sam się wynieść pod rygorem zbanowania nie zmienia faktu, że zostałeś wyrzucony. karnie, za agresję i spam.

      właśnie wtedy, przez chwilę pokazałeś kawałek siebie, ten który ukrywasz za codzienną rubasznością. nie tyle mroczny, co po prostu... nie ważne. zawsze mi szkoda, kiedy się na kimś zawiodę, ale liczyłem na to, że temat między nami jest zamknięty. okazuje się że nie. jest kolejna zadyma, Ty jesteś w pobliżu i - jak zawsze - włączasz się przeciwko mnie. to już nawet nie chodzi o mnie, ale i Ty byś się czuł zdrowszy, gdybyś przestał mieć na moim punkcie kompleks.

      Usuń
    10. :-) ok, Sławku, więc ja ze wszystkimi moimi kompleksami związanymi z Tobą :-) i traumą po tym jak mnie wyrzucono za wulgaryzmy z Twojego portalu :-) i z codzienną rubasznością i tym mrokiem w duszy mej jeszcze raz Ci dziękuję za rozmowę. Pisz co Ci ślina na język przyniesie - w końcu masz prawo :-)
      Do widzenia

      Usuń
    11. ja też dziękuję. wiele się jeszcze muszę nauczyć o ludziach. każda okazja jest cenna.

      Usuń
  25. Tomek - jeszcze jedno, Olę Zbierską krytykujesz, ze pojawia się tylko pod wątkami, gdzie jest jakaś aferka,a widzę, że zaczynasz robić dokładnie to samo, to tak a propos konsekwencji w działaniu :) i "robienia przepisów" innym

    OdpowiedzUsuń
  26. Wojciech Roszkowski20.06.2012, 12:10

    Sławku, dla zorientowanych było jasne, że pisze to Sławek Płatek (i na swój sposób, przynajmniej dla mnie, zabawne). Natomiast niezorientowanych odesłałeś, nolens volens, do organizatora konkursu. Oczywiście można dywagować, czy wyrażane publicznie opinie (stanowiska) organizatorów konkursu dzielimy na prywatne i nieprywatne - ale to już "zupełnie inna historia" jak by powiedział Kipling (zaznaczyłem, że w ten aspekt nie wnikam).
    Rzeczywiście, być może jestem tu spóźniony, ale zanim się wpisałem obejrzałem cały "miniserial".

    OdpowiedzUsuń
  27. Wojtek, o tym dlaczego padło słowo "organizator" pisałem u siebie na drapaniu ciszy. nie chcę przeklejać całego artykułu, nie ma sensu, ale spodziewałem się tego zarzutu i postarałem się uprzedzić.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wojciech Roszkowski20.06.2012, 12:23

    Sławku - nie uprzedzić, ale spóźnić się o dzień. Mniejsza z tym. Artykuł przeczytałem. Nie spytam: "Ty tak poważnie z z tą prezesurą?", bo nie miejsce na to na blogu Magdy.

    OdpowiedzUsuń
  29. to spytasz czy nie spytasz? bo już spytałeś.
    ale nie powiem, że to nietrafione pytanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wojciech Roszkowski20.06.2012, 12:34

    Domyślasz się niewątpliwie, że fraza jest określoną figurą. Tzn. nie oczekuję odpowiedzi w tym miejscu, bo zawłaszczymy przestrzeń Magdy, mimo że prawdopodobnie (odpowiedź) mieści się w nurcie dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rzucaj kontrowersyjnych uwag, jeśli uważasz, że nie należy rozwijać tematu. albo coś piszesz, albo nie piszesz.
      poniżej widzę, że Magda w bardzo prosty sposób napisała to co i ja myślę. to mi się imputuje "prezesostwo" i "redaktorstwo", czy sobie tego życzę czy nie. i usiłuje się mnie wbić w rolę, którą traktuję wyłącznie jak pracę do wykonania.

      ale, kurde, przecież o tym też już była mowa...

      Usuń
    2. Wojciech Roszkowski20.06.2012, 13:07

      Sławku - a cóż takiego rzucam kontrowersyjnego? Czytam wpis na Twoim blogu - i tam jest coś o prezesurze, pomnikach, biografiach. I zastanawiam się po prostu, czy piszesz to wszystko na poważnie. Bo - nie ukrywam - dla mnie ma to zabarwienie komiczne (niezamierzony komizm, jeśli pisane serio).

      Usuń
    3. dla mnie też jest zabarwione komicznie. jeszcze raz, do skutku: to mi wytknięto prezesowanie. po prostu odpowiadam. pytanie "Ty tak poważnie z z tą prezesurą?", powinno być nie do mnie skierowane.

      Usuń
  31. jak dyskusja sensowna, to mnie to nie przeszkadza :)

    Wojtku - sęk w tym, ze to nie ja ani Sławek robimy z siebie "osoby publiczne" czy "autorytety", to niektórzy delikwenci nas tym napiętnowali i teraz im się wydaje, ze mogą nam mówić, co mamy robić i jak powinniśmy się zachowywać, a wychodzi na to, ze sami z siebie robimy "bógwico", a to jest właśnie nieprawda. i może powinno mnie to bawić, ale mnie wkurwia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wojciech Roszkowski20.06.2012, 12:43

    Magda - a mnie się widzi, że trochę tak na spółkę z tzw. delikwentami ;)

    Bo inaczej brzmi fraza: "mnie to wkurwia", a nieco inaczej "zdradzę prywatne zdanie redaktora ArtPubu w sprawie związanej z ArtPubem: mnie to wkurwia" (to oczywiście przykład; tę czy inną instytucję wmontowujemy w kontekst).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz tak to widzieć, co nie zmienia faktu, że tak po prostu nie jest :)

      Usuń
  33. Facet sie wkurwił i dyskusja na 150 wpisów i dwa obszerne wpisy blogowe.
    Przypomina mi się, jak Rusinek został niemal zjedzony przez napisanie na swoim prywatnym fejsbuku że akurat nie lubi niektórych zwrotów w mailu, bo nie, oraz poważna teologiczna dyskusja z udziałem prokuratora na temat tekstu Dody, że autorzy Biblii byli napruci winem.
    Internet nie przestaje mnie zadziwiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuba - nam sie nie wolno wkurwiać, a jeśli już koniecznie musimy, to tylko i wyłącznie w sposób, w jaki życzą sobie niektórzy tu obecni :)najlepiej też, zebyśmy ograniczyli się do robienia kilku rzeczy, wypunktowanych przez owych "wiedzących" i nie zajmowali się niczym innym :) w kontekście nazwania mnie faszystką jawi mi się to jako kuriozum totalne :)

      Usuń
    2. Ja się nie zastanawiam, co komu wolno, ja bardziej podnoszę aspekt pragmatyczny, tzn że ta cała dyskusja to coraz większe bicie piany i pierdolenie ;) (ach, czy takie brzydkie słowo przystoi mnie, Jakubowi Sajkowskiemu, autorowi KSIĄŻKI POETYCKIEJ????)

      Usuń
    3. nie przystoi! zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż książka z konkursu pod patronatem biskupa!!! ogarnij się Sajkowski! lepiej byś zrobił, jakbyś się zajął pisaniem wierszy i recenzji, bo to ma przynajmniej jakąś wartość literacką!

      Usuń
    4. bo też nie chodzi tu o "wkurwienie" blogera, tylko o to, że było się czego przyczepić. wielka triada - Mroziński, Ketzer i Radecki zwąchali, że można się przypieprzyć, a przynajmniej można spróbować, a nuż się uda. dwaj pierwsi zwiali na początku, trzeci trwał jak załoga Alamo, aż nic z niego nie zostało. ale naprawdę, dowolny inny pretekst też by im wystarczył. za tydzień, miesiąc, znajdą pinezkę na taborecie i oskarżą Czesława Miłosza o wysadzenie kosmosu.

      Usuń
    5. i znów jak cały ten wątek naciąganie faktów. A gdzie jest powiedziane że nie wolno czy nie można? można ale powtórzę do znudzenia trzeci raz już:
      KAŻDA bardziej lub mniej publiczna osoba ma prawo wyrażać swoją opinię w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek prywatnym blogu. Owszem.
      Ale KAŻDA osoba która to przeczyta ma prawo pomyslec i powiedzieć "o fuck, redaktor pisma pisze tak nisko? organizator konkursu bawi się w przepychanki słowne o poziomie dzieciaków z piaskownicy?" Czyż nie?
      Póki co te "wkurwienie" daje tyle, ze sam już nie pamiętam o co się tak naprawdę wkurwiacie i na kogo :D Za to doskonale pamiętam że Sławek ma prywatnego bloga gdzie wyraża swoje prywatne wkurwienie, i że wszyscy się Go czepiają i zarzucają szkodzenie komuś czemuś. Takich zarzutów też jakoś nie dostrzegłem, wciąż mam tylko w pamięci niskich lotów krytykę.
      Istna telenowela.

      Usuń
    6. Tommy: "Sławek ma prywatnego bloga gdzie wyraża swoje prywatne wkurwienie, i że wszyscy się Go czepiają i zarzucają szkodzenie komuś czemuś."

      oszalałeś? niczego takiego nie ma na moim blogu. są głównie felietony muzyczne i filmowe. ostatnie dwa wpisy to chyba pierwsza taka polemika i mam nadzieję, że ostatnia.

      Usuń
    7. Nie Sławek nie oszalałem :D takie tylko odnoszę wrażenie z tej dyskusji tu i tej liternetowej. Ale dobrze wiedzieć że można znaleźć tam coś wartościowego i z przyjemnością zajrzę. Twoją nadzieję również podzielam, bo zgaga mnie piecze w przełyku już nie tylko od nadmiaru kawy.

      Usuń
  34. Sławek - daj spokój :) trolle już się najadły, na przyszłość mamy nauczkę czyt. nie karmić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. :)
    nic już nie piszę, atak odparty, można się zająć tym co naprawdę ważne. a propos - ciekaw jestem, co też pożytecznego robią krytykanci.

    S

    OdpowiedzUsuń
  36. psy szczekają - karawana idzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. o to walczyliśmy o demokrację, aby każdy mógł powiedzieć to, co chce nawet jeśli nie ma racji a nawet gdy bredzi. taka demokracja - to tak a propos

    OdpowiedzUsuń