Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


27.07.2012

MAŁGORZATA POŁUDNIAK - "CZEKAJĄC NA MALINĘ"




2 sierpnia o 19 w Głośnej, w Poznaniu przy ul. Św. Marcina 30/8-9

odbędzie się premiera książki poetyckiej Małgorzaty Południak "Czekając na Malinę"

wernisaż fotografii Rafała Babczyńskiego, który przygotował do książki fotografie i fotomontaże.

Spotkanie poprowadzi Magda Gałkowska

Wydawca Cezary Sikorski http://www.zaulekpomylka.pl/
Opracowanie graficzne i ilustracje Mateusz Osajda




ZAPRASZAMY

21.07.2012

TRZY WIERSZE O DĘBCU



Jakub Sajkowski - (***) Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec

Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec.
Odchodzi kora, plastry. Blokowisko tyczek.
Ja mógłbym być oparciem, czym ty będziesz? Mięsem?
Łuską? Strąkiem grochu? Zaczyna się. Licznik

pęka jak termometry, jak domy winniczków.
Dochodzi rtęć czy ciepło? Czekamy, stoimy -
dziury po ślimakach obnażają wszystko.
Puste deski oberży, liście oberżyny.

Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec,
ostatnie porachunki. Mamy zdarte głosy.
W dniu, kiedy się rodzisz, jest akurat pełnia,
moja mama się krztusi pierwszym papierosem.


Jerzy Beniamin Zimny - Dębiec nigdy nie padnie

Dębiec nigdy nie padnie, żyję wierszem
o nim i pięści mam z cegły ostatniej;
hali Ceglorza, zakładowej przychodni gdzie
chłopcy okupowali opiłki żelazne. Wspomnę
nie tylko słowem, wybiję okno, może
na dach wstawię wóz drabiniasty, poecie
przystoi dziewczę malowane, miejsce przy
ołtarzu na mszy. Wam z innych dzielnic
parowa łaźnia, w lipcu po czerwcu, nocą
pełną nietoperzy chodzenie bez twarzy
i nikt za wami ze świeczką nie pójdzie. Póki
czas maneża, póty wasze ochłapce słychać
nikt na mieście głębszych nie wydepcze ścieżek.


Magda Gałkowska - * * * [laski z Dębca są jak torpedy]

laski z Dębca są jak torpedy: raz wystrzelisz -
masz przejebane. nie waż się chłopcze nawet
pomarzyć o spokojnej nocy. ich sen nierówny,
jak ryk zepsutych silników okrętowych

obudzi nawet umarłego. u "ceglorza" ojciec
i dziadek na trzy zmiany, letnie kolonie
w pipidówkach nad Bałtykiem. na miłość boską
czy ludzką nie ma miejsca, w wielkiej płycie

drobne rysy to codzienność. raz wystrzelisz -
już zawsze będą trzymać się z daleka. wiedzą,
którędy nie wracać, że pod nocnym Rychu
w beemce zawsze ma czas. i co z tego wynika.


trochę historii tutaj

20.07.2012

Mariusz Partyka – „Wierzyniec”



Do zrecenzowania tej książki podchodziłam kilka razy i … poległam. Mogłabym jedynie wygłosić na jej cześć pean, którego nie potrzebuje; mogłabym rozebrać te wiersze na czynniki pierwsze, napisać o warsztacie, o języku, o obrazowaniu, ale to także nie oddałoby w najmniejszym stopniu moich odczuć po lekturze.
„Wierzyniec” należy po prostu przeczytać, a kiedy się skończy, przeczytać jeszcze raz i jeszcze i jeszcze. Nie sądziłam wcześniej, że trafię na książkę, o której nie będę chciała napisać właśnie dlatego, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Bez wątpienia jest to jeden z debiutów, który bardzo mocno zapamiętam.
Jacek Bierut w blurbie pisze: w „Wierzyńcu” podejmuje się wątki,których współczesna poezja nie lubi, a nawet od nich stroni i podejmuje się je bardzo udanie.
Pozostaje mi jedynie się z tym zgodzić i powtórzyć za Wittgensteinem, że „o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”

underdog

do kogo należy ta śmierć ten widok
komu oddać sierść i mięso i kości kto jest właścicielem

tej krwi gdzie metal spotyka się ze skórą i kończy się
spaw kto jest potworem gdzie zatrzymuje się morderca
na noc dokąd płynie ostatni jęk ten miękki obrót

w samym centrum
w którym miejscu zostawia ślad gdzie zamieszka
pod jakim światłem zaśnie.


naganiacze

kto nas przygarnie, wciągnie na listę ulubionych
i wyśle świąteczne życzenia. komu potrzebne są strzępy
ubrań i wychudzone ciała, które przewraca najlżejszy powiew.

gdzie się zatrzymamy, jak damy znać ogniowi,
że to tutaj, niech przypełznie i niech już spłoną te resztki,
które ocalały.


momentum

przemawia przez nas woda,
przyzywa pleśń, nie możemy zostać.

zdyszane psy liżą nasze policzki,
niewiele można dodać.



[istnieją]

istnieją jaskinie bez wyjścia. sklepienia dociskają
żebra do płuc z każdym krokiem. przychodzę tutaj i opowiadam
o dzieciństwie. obudzeni przesuwają się po ścianach.
palce pstrykają, kapsle przykrywają powieki, graliśmy w kolarzyki,
peleton zawsze dojeżdżał do mety, nie pamiętam przegranych.

w pudełku jest tylko śnieg i topi się za szybko, żeby zapamiętać
wszystkie zimowe ścieżki, oprawki okularów
wyglądały jak bezlistne gałązki, pod lodem zamarznięte jeżyny.
ponownie nadciągają ciepłe miesiące, jest tłoczno, świeci słońce
i wieje nudą. jeżeli jeszcze czekasz w tym lesie obok złamanej sosny,
nie odchodź stamtąd już nigdy. niektóre wycieczki
nie powinny mieć zakończenia.

16.07.2012

WYKOPALISKA


UWAGA OGŁASZAM:

Okazało się, iż znalazła się jeszcze po latach paczka z Fabryką Tanich Butów :)

Gdyby ktoś z Państwa sobie życzył nabyć - proszę o kontakt na emgie75@gmail. com :)

09.07.2012

TOMASZ PUŁKA (1988 - 2012)





Językami mówić będą

Cokolwiek powiesz: pieniążek, szybka. Życie
jest aktem, ale pamiętaj o ciągu.

Dalszym, bliższym, bo im dalej, tym bardziej,
cokolwiek powiesz.Pieniążek, szybka.

Widok na widok. Aż spłynie w kałużę
i będzie sen albo karzeł. Blady jak
morze.


***

Nie wracać do poprzednich, jakoś się
wykruszyć. Miłość obca, jeszcze inna
od siebie. Całe miasto tlące

ślady. Dobre dzisiaj ściany, można,
lecz nie trzeba.


Jest chory i przyjedzie o 19.40

Z kim? Z czym? Z przełykiem
bez śliny, z resztkami. Dziękuję ci
że byłeś, bo wszystko
co słyszysz, możesz odnieść
do niej. Po deszczu

dalej: muzyka, żadnych listów,
nie damy mu na imię, czysta
fizyka i Violetta Villas. Trzy
po trzy na minutę, jedno okno


otwarte. Proszę zamykać drzwi,
w żadnym wypadku nie palić,
nie rozmawiać o sobie w żadnym
przypadku.


z tomu "Paralaksa w weekend"



03.07.2012

SZAFA nr 43



W numerze:

POEZJA

Ewa Chruściel, Maciek Froński, Magda Gałkowska, Sławomir Hornik, Damian Kowal, Piotr Mosoń, Mariusz Partyka, Tomasz Pietrzak, Paweł Podlipniak, Marcin Rokosz, Karol Samsel, Krzysztof Szeremeta, Mirka Szychowiak, Elżbieta Tyleda, Jerzy Beniamin Zimny

PROZA

Jacek Durski, Olgerd Dziechciarz, Arkadiusz Frania, Grzegorz Kozera, Magda Krytykowska, Michał Majewski, Dariusz Pado, Małgorzata Południak, Teresa Radziewicz, Jerzy Reuter, Joanna Storczewska-Segieta, Beata Wincza

FOTOGRAFIA - GRAFIKA - MALARSTWO

Izabla Dudzik, Grażyna Michalak-Bazylewicz, Anna Łuczyńska, Jarosław Miklasiewicz, Maria Mamczur, Yuriy Musatov, Franziska Schmalzl, Barbara Szal-Porczyńska, Justyna Sakowska, Andrzej Troc, Artur Trojanowski

sZAFa Presents

Jakub Sajkowski & Teresa Radziewicz - Nowy dokument tekstowy Krzysztofa Szeremety



ESEJ - FELIETON - RELACJE


Marcin Baran: Hip hop łamie mi serce, kiedy patrzę na was
Sławomir Hornik Wielka księga wakacyj
Magdalena Gałkowska: Bądź tu dobry, pisz wiersze * IV Miłosławski Wielogłos Poetycki – relacja
Beta Patrycja Klary: Relacja ze spotkania ArtPubu w Poznaniu
Agnieszka Kopaczyńska-Moskaluk: Furmanka z poezją - relacja
Magdalena Krytkowska: Spotkanie. Delta wsteczna Pawła Łęczuka i Punkty przecięcia Doroty Ryst
Paweł Podlipniak: O nieskończoności wierszy
Małgorzta Południak - Relacja z promocji książki Barbary Janas-Dudek
Klaudia Raczek: Z książek utraconych i odzyskanych
Mariola Sznapka: Finneganów tren czyli dźwiny szczingul w twórczości Jamesa Joyce'a
Jurek Szukalski: Relacja ze Strażnika czasu w Kaliski KTW
Jerzy Beniamin Zimny: Ten - co jeszcze gryzie powietrze
Port Poetycki relacja Śląskiej Telewizji Miejskiej
Izabela Wageman Lepsze wrogiem dobrego
Leszek Zuliński - Trzy z trzystu, trzy z tysiąca...



TEATR, FILM

Izabella Bartnicka - Satyra z kneblem w ustach
Monika Bielecka - Spektakl z brodą, czyli ćwierćwiecze teatru niezwykłego.
Radosław Jaworski - Apocalypto

Bajki

Protokół posiedzenia jury Kaliskiego Konkursu Literackiego na Utwór dla Dzieci 2012

Nagrodzone prace:
Katarzyna Bandura, Iwona Fedrau, Tomasz Piechowicz, Anna Edyk-Psut, Iwona Jurek Kaczmarek, Gabriela Żurek

KRYTYKA LITERACKA - RECENZJA

Jarosław Czechowicz: Grzegorz Kozera Droga do Tarvisio * Krzysztof Varga Trociny
Rafał Derda: Opluty strikes back, czyli na temat Kanady Tomasza Bąka. * Zmęczony jestem, czyli na temat Wakacji w Avignon Rafała Muszera
Arkadiusz Frania: Utkane z mosiądzu Obren Ristić Na Wschodzie, w Serbii
Magdalena Gałkowska: Kto pisze się nie zabija – Paweł Podlipniak Aubade triste
Joanna Mieszkowicz - Karol Samsel & Krzysztof Schodowski AltissimumAbiectum * Izabela Fietkiewicz-Paszek Próba wyjścia * Cezary Sikorski Monadologia
Grzegorz Tomicki: Anamneza i utożsamienie. O egzystencjalnym aspekcie powtórzenia w poezji Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego
Teresa Rudowicz: Patrzę tak, jakbym wiedziała wszystko – o Czarnych koronkach Bogumiły Jęcek * Zabierz mnie stąd. Do domu – czyli o miłości nie od razu i wierszach Marii Borcz
Jakub Sajkowski: Męska, pełnokrwista przestrzeń, Piotr Mosoń, Separatum * Bogumiła Jęcek Czarne koronki
Karol Samsel: Barbara Janas-Dudek Zakład pracy chronionej * Zamieszanie - Jacek Kukorowski Tagi
Jurata Bogna Serafińska - Zamknięte urojenia Olgi Lalić-Krowickiej
Bogdan Zdanowicz: Z cyklu: Zapisane na marginesach; Nade wszystko rumieńce z drzew, o wierszach Wiktora Mazurkiewicza* Współrzędne, O wierszach Aleksandry Słowik

więcej na: http://szafa.kwartalnik.eu/


01.07.2012

THE CURE - A Night Like This




I'm coming to find you if it takes me all night
Can't stand here like this anymore
For always and ever is always for you
I want it to be perfect
Like before
I want to change it all


wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą o mojej miłości do The Cure :)
ten kawałek znaczy dla mnie tyle, ile świetny wiersz :)
miłego słuchania