Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


30.10.2012

przepraszamy, nie możemy zrealizować tego połączenia



mam oczy podkrążone od wirtualnego seksu;
ale mów do mnie, mów, z resztą poradzę sobie
sama. w antraktach kolejnych rozdziałów
wprost z Rodziewiczówny zalewa mnie regularnie

siła tamtego uczucia. więc weźmy ślub piętnastego
dnia, piątego miesiąca, piętnastego roku. szczęśliwi
po pół wrócimy na Skype'a, GG. przez pusty
ekran albo stół mów do mnie, mów. abonent

którego wybrałeś nie przyjmuje połączeń
z numerów zastrzeżonych.

MG


16 komentarzy:

  1. zgrzyta mi ten wers :

    "przed pusty
    ekran albo stół mów do mnie, mów" - nie wiem - może czegoś nie rozumiem - ale nie lepiej byłoby - przed pustym ekranem albo stołem mów do mnie, mów. ? - albo jak już to - przy pustym ekranie albo stole mów do mnie mów. ?

    OdpowiedzUsuń
  2. wyłapałeś jak widzę (i jak zawsze) fragment, co do którego nie jestem pewna, bo z jednej strony chodziło o powrót przed pusty ekran, ale to faktycznie w kolejnym wersie się rozjeżdża, będę myśleć :) dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak - wiem ale końcówka tego wersu jest integralna z początkiem - a początek mówi jeszcze o powrocie "przed" - gdzie koniec wskazuje już na inną myśl.

    OdpowiedzUsuń
  4. a może zamiast "przed" po prostu "przez"? jak sądzisz? obroni się?

    OdpowiedzUsuń
  5. a tak - "przez" załatwi sprawę - bo jest teraz takim łącznikiem mowy z obrazkiem powrotu - fajnie i dobrze to wykombinowałaś - z "przez" dobrze mi się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no widzisz, tak było początkowo, ale wydawało mi się, ze się nie obroni, a jednak czasem pierwsza myśl jest najlepsza, wracam więc do niej i dzięki :)
    także za to, że i ty ciągle zaglądasz i co więcej - chce się Tobie coś napisać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pisz pisz i nie marudź - ja tam zawszę będę gdzieś obok nękał Cię wymądrzaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no piszę przecież, a co do wymądrzania - trzymam za słowo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szczęśliwi po pół-
    tu idzie o pół litra czy jak?

    OdpowiedzUsuń
  10. Dominik - no kawy na ławę nie będę wykładać, zostawiam twojej interpretacji: pół roku? pół litra? pół ...? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wydaje się - że Magdzie chodziło o rozdrobnienie - no i jest ta ironia - skyp, gg - do czego to doszło - żeby komunikatory były przekaźnikiem uczuć ? - a może się mylę - może to jest dzisiejszy papier i pióro ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Grzegorz - dokładnie o to mi chodziło.

    OdpowiedzUsuń
  13. cieszę się :) że dobrze czytam - nie cieszę się z treści :) - albo jakoś tak - ale wiem, że wiesz o co mi chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiem, treść wynika z takiego rodzaju wkurwu na rzeczywistość, że zostawia, albo raczej nie zostawia wyboru, że substytut, erzac itd więc albo bierzesz to, co "pod ręką" albo się męcz.
    i może to zderzenie z Rodziewiczówną zbyt hardkorowe, ale ostatnio do niej wróciłam i stąd kontrast.

    OdpowiedzUsuń
  15. też nie odbieram zastrzeżonych:) .....a gg ......kiedyś może Ci opowiem pewną historię....


    Raf

    OdpowiedzUsuń
  16. no to czekam na opowieść Raf :) odbierz kiedyś, moze miło Cię zaskoczy :)

    OdpowiedzUsuń