Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


14.07.2013

odświeżone

fot. Rafał Babczyński

A Rh +

a jeśli nie oddałeś jeszcze wszystkiego
i nie masz znamion, wydrapanych na ciele.
jeśli noc boli i nie można kraść
albo przywierać ustami do szkła.
to gęstnieje, krąży jak krew.
masz wybór, który zabiera oddech.
i nie będziesz sam. nie będziesz
wiedział dlaczego, tylko jak.
a jeśli wybierzesz, krzycz.
przyjdę lizać rany.


z "Fabryki tanich butów"

MG

9 komentarzy:

  1. grafika Rafała genialna! nadaje zupełnie nowy wymiar "temu tekstu" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a tak w ogóle ten wiersz uważam za jeden z najbardziej udanych w mojej radosnej twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny wiersz, a jeszcze do tego ta grafika!
    Aż zaparło mi dech!!!
    Ach....

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu - własnie grafika wydobyła ten wiersz na światło dzienne :)
    dzieki

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze gdy w tekście jest coś prawdziwego wystaje on ponad przeciętność.
    tak i tu. i nie chodzi o to czy ten tekst jest dobry literacko, ale o to
    o czym Ci pisałem omawiając któryś wcześniej - o prawdziwość rzeczy.
    radosne plumkanie jest znakiem naszych czasów. jeśli piszesz o wyborze, takim prawdziwym a nie pozornym, który to wybór "wydrapuje się" - to jest to pisanie o czymś. o determinacji. o powiedzeniu sobie - tak, jestem, decyduję się. nasze czasy są niedecyzyjne - bowiem kupując nowy telefon tak naprawdę go nie masz, tylko użytkujesz, bo za chwilę kupisz inny, tamten zniknie, choć tak naprawdę będzie istniał w formie śmieciowej. co do grafiki - jest ok, mi jednak bardziej kojarzy się pewne "zagrzebanie" niż uwznioślenie.
    co do wątku o Tomku Pułce, czyż nie mam trochę racji w temacie lakierowanej empatii środowiska?

    OdpowiedzUsuń
  6. pamiętam, ale Ty pamiętaj, ze teraz nikogo nie interesują wiersze "prawdziwe", cwane plumkanie jest bardziej w cenie, oczywiście są wyjątki potwierdzające regułę, a nawiązując do metafory telefonicznej: posiadam kilka lat ten sam, az do momentu, gdy sie całkowicie nie rozpadnie, albo kiedy już totalnie nic na nim nie widać :) kompletnie nie jaram się ifonami itd, przywołując inną kultową metaforę "jestem taka niedzisiejsza, jak japońska jakaś gejsza" :) a w kwestii Tomka wypowiem się pod stosownym swym wpisem za chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bo ludziom się wydaje że robienie z poezji "bitwy na głosy" jest ok,
    a przeważnie robią to ludzie którzy nie umieją śpiewać. i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  8. i lubią te piosenki, które juz znają.

    OdpowiedzUsuń