Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


31.07.2013

POEZJA KOBIET: JOANNA DZIWAK - wiersze


Świat podstawiony

Nagle nie znajdujemy powodów, dla których
mielibyśmy pozostać przy życiu. Gdyby tak było
częściej, chyba byśmy umarli lub chociaż wpadli
w jakiś sympatyczny nałóg, typu: porcelanowe
słonie, zamorskie wycieczki, beztłuszczowa dieta.

A. radzi też, by zrobić tabelkę i starannie wypisać
wszystkie za i przeciw. Oto jak daleko może pójść
wyobraźnia źle stosowana, gdy w puste pola
wpisujesz: wyprowadzić psa, skończyć szkołę, zostać matką
chrzestną. Bez puenty. Puenta jest gdzie indziej.

Trzyma nas jeszcze myśl, że może będzie śmiesznie,
na koniec przewidziano liczne niespodzianki.


Regres sound

Zły dzień, złotko, złorzeczy nam złą noc. Bez ciebie już
ani rusz. Tuż - tuż jesień, pojawia się kwestia ciepłych
majtek i słów, na przykład: co u ciebie? Nic takiego;
tracę pieniądze i głowę. Przez telefon słucham cię
jak oddychasz, z tego miejsca najlepiej widać
koniec: nieuchronność wiecznego powrotu, chociażby
ze sklepu, pod którym od rana dzień święty święcą. Ja
wracam z trzema puszkami i płytą, na amen zaciętą już
w miejscu, w którym chodzi o ciebie.


Program

Już dobrze wyglądasz nago, jesteś perfekcyjną
panią domu, masz posłusznego psa i miłość,
która się nie zdarza.

I wracasz z pracy do domu i okazuje się, że na obrusie
jest plama. Co robisz?

I wracasz z pracy do domu, a on ma nową, jeszcze
lepszą, za tę samą cenę. Co robisz?

I wracasz z pracy do domu, a to jest tylko domek
z kostek domina i ktoś ma ochotę go zburzyć. Co robisz?


z tomu "Sturm & Drang" Zeszyty Poetyckie Gniezno 2010


Joanna Dziwak - rocznik 1986, wiersze publikowała m.in. w „Akcencie”, „Czasie Kultury”, „Toposie” i „Portrecie”. Jej poezja była tłumaczona na język węgierski. Laureatka Nagrody im. Andrzeja Krzyckiego 2010. Wiersze Joanny Dziwak znalazły się w pokonkursowej antologii Nagroda im. Andrzeja Krzyckiego 2010. Antologia (Gniezno 2011). W 2010 roku ukazał się jej własny tomik poetycki sturm & drang


4 komentarze:

  1. "na koniec przewidziano liczne niespodzianki" przepiękna nowomowa, zacne

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie użycie tego hasła wydaje się jak najbardziej celowe, Tobie nie?

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo celowe! ciekawi mnie zawłaszczenie mowy przez język reklam i próby
    podczarowania tego procederu dla literatury.

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne okreslenie "podczarowania" :) a ja lubie, kiedy poezja czerpie z rzeczywistości, najbardziej cenie tę, która z niej wyrasta, sama też tak piszę, mozna pisać w oderwaniu od współczesnego języka, ale mnie kręci właśnie "adaptacja" tegoż na potrzeby poezji

    OdpowiedzUsuń