Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


09.07.2013

WSPOMNIENIOWO


TOMASZ PUŁKA (1988 - 2012) - Apex

Ostatnich papierosów już prawie nie pamiętam,
wszak teraz lato, pokój pusty i cisza.

Budzę się w kilku odcinkach, przeciągam, patrzę
przez okno. Czysty naturalizm. Zielone drzewa

w ogrodzie albo chciwe rany na skórze, otwarte
złamania. mieszam dwie łyżeczki zielonej z kogutkiem,

widzę cię na dnie. Dopijam przy gazecie. Jeśli wyjdę,
a wyjdę na pewno, będzie sól na bosych stopach, świat

zmyślony wczoraj przez małego chłopca, przez siedem
gór i rzek, bo nigdy nigdzie cie nie zabiorę, niczym

nie nakarmię, mam tylko kaszel i intarsję na kaszlu.
Orła i reszkę, źle wytarte szyby.

z tomu "Paralaksa w weekend" Portret Olsztyn 2007

9 komentarzy:

  1. no kumam, tak mi sie zdaje, bliskie , podoba sie

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  2. polskie piekiełko część, no nie wiem, polskie piekiełko nie dzieli się na części ponieważ nie ma tyle części. po prostu trwa i jest. Tomek oceniany przez część środowiska jako niewarty uwagi wariat, jest teraz wspominany, a jakże. bo to tak fajnie zabrać głos, bo to tak poetycko, śmierć. no i jest o czym gadać, bo tak za bardzo to nie ma. tak więc, odczarowując to co i tak nie jest zaczarowane, tak to już leci.

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się i w sumie nie mam nic, na potwierdzenie tego, ze wojna między Tomkiem a mną, wojna o poezję, była prawdziwa i trup słał się gęsto :) nie mam nic, bo prywatnych wiadomości i mejli publikowac nie będe, on mnie uwazał za nudną babe piszacą o dupie Maryny, ja Go za swietnego poete i tak to wyglądało :) ja się burzyłam, ze mnie tak postrzega, on miał z tego polewkę, koniec konców, jak sie już dogadaliśmy, to tego browara na zgodę nie zdązyliśmy już wypić niestety. co do piekiełka: gdyby ktokolwiek z nas mial brac powaznie to wszystko, co sie w nim dzieje - bylibysmy pensjonariuszami domku bez klamek. rozumiem o co Ci chodzi i zgadzam się z tym w sumie.

    OdpowiedzUsuń
  4. za fajnymi, budowanymi z kolorowych plastikowych elementów pozorami kryją
    się ludzie. a trzymanie tych wszystkich upiększeń, masek, pozorów i innych
    ozdobników jest męczące. więc nieraz nie wytrzymują już w tej pozie i plastik odpada. wtedy jest coś prawdziwego, gorzej że nieraz nie mogą tego znieść i dzieje się coś złego.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale to by znaczyło,ze coś prawdziwego = coś złego

    OdpowiedzUsuń
  6. również, prawdziwość ma chyba problem z opowiedzeniem się po tej czy tamtej stronie, po prostu jest. reszta to kwestia interpretacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ilu czytelników, tyle interpretacji czyli ciut wracamy do punktu wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest wiersz, który strasznie boli.

    OdpowiedzUsuń