Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


03.09.2013

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 26

czyli: z życia polskiej poetki współczesnej

Od pewnego czasu prowadzę sobie cykl pod takim tytułem na Facebooku, takie totalnie spontaniczne komentarze do rzeczywistości, w której aktualnie się znajduję. Mojej własnej rzeczywistości, z moim totalnie subiektywnym na tę rzeczywistość spojrzeniem. Rodzaj nieregularnie pisanego dziennika. Ludzie polubią, albo nie; skomentują, albo nie. Parę razy wywiązały się nawet całkiem fajne dyskusje, ale dziś pod jednym z moich wpisów odkryłam próbę poddania mnie psychoanalizie, co mnie rozbawiło. Wydawało mi się, że już dawno przestałam być dla kogokolwiek 'solą w oku", a tymczasem okazuje się, że nadal są chętni do tego, by "dopasować" mnie do własnych wyobrażeń. I po co? Mam lat trzydzieści osiem i doskonale wiem, co spierdoliłam, ale też doskonale wiem, co spierdolili inni. Ta wiedza pomaga się całkowicie zdystansować. Ta wiedza pomaga się całkowicie znieczulić. Rzeczywistość to syf, w którym tkwimy niekoniecznie i nie zawsze z własnej woli, więc trzeba sobie jakoś ten syf zorganizować, poukładać po swojemu, posegregować jak pranie: białe z białymi, kolorowe z kolorowymi, czarne z czarnymi. Kiedy nam się coś z czymś pomiesza, to najwyżej zafarbuje, zmieni kolor, wstąpi się pod wpływem wysokiej temperatury i przestanie pasować. Ale nadal to nasza pralka i nasze pranie, a w związku z  tym - nasz problem. Gdybym mogła, to bym stąd uciekła, gdzieś - nie wiem gdzie, pewnie w góry, pewnie z dala od ludzi, których usilnie staram się lubić, a którzy sprawiają, że jest to coraz mniej wykonalne. Codziennie biorę udział w tworzeniu PKB, codziennie narzucam na siebie te wszystkie konieczne ubranka, w których należy i wypada się pokazać, ale potem, po ośmiu godzinach bycia przykładnym członkiem społeczeństwa (poprawność polityczna powinna mnie skłonić do napisania: członkinią) nareszcie mogę wrócić do siebie i do poezji, do wyrażania własnych opinii i brania tego "na klatę". Całkiem nieźle znoszę krytykę, ale próby amatorskiej psychoanalizy, w dodatku przeprowadzane przez podstarzałych lowelasów, próbujących na stare numery podrywać młode poetki na zlotach wywołują u mnie pusty śmiech. Akurat cykl "z życia polskiej poetki współczesnej" zawsze będzie monologiem i jeśli ktoś znajdzie w nim coś dla siebie - będzie mi niezmiernie miło, jeżeli po kimś to spłynie - również będzie mi miło, ale jeżeli ktokolwiek sądzi, że nagle zacznę pisać tak, jak się komuś wydaje, że powinnam, albo że mogłabym, to jest w błędzie. I nie obchodzi mnie na jakim to niby poziomie jestem i na co to niby mnie, jako poetkę stać :)
Stać mnie widocznie na to, co piszę, co robię i jak sobie segreguję to moje pranie i jak sobie powieszę - tak będę miała wygniecione :) I nie przeszkadza mi bycie starą i nudną "banalistką", nie przeszkadza mi to, że nie jestem "na czasie", że nie piszę tak "jak się teraz pisze", że nie mówię tego "co się teraz mówi" i nie wyglądam tak, jak powinnam "w tym wieku wyglądać". Zanim ktoś zarzuci mi pozowanie na buntowniczkę wyjaśnię, że bunt dawno mam za sobą, najwidoczniej jestem po prostu nieprzysiadalna :)
Podejrzewam, że to, co tutaj napisałam spowoduje, że znowu wylecę ze znajomych kilku osób na FB, bo jak wiadomo dziś to największa towarzyska kara :)
A jak to się ma do poezji? Ano tak, że powstaje kolejny wiersz. :)

Z wyrazami szacunku
Wasza itd ...







11 komentarzy:

  1. "ale próby amatorskiej psychoanalizy, w dodatku przeprowadzane przez podstarzałych lowelasów, próbujących na stare numery podrywać młode poetki na zlotach wywołują u mnie pusty śmiech."

    -->> aby doświadczyć, nie trzeba nawet wychodzić z domu.

    OdpowiedzUsuń
  2. no dokładnie, aczkolwiek w moim przypadku najpierw była autopsja, teraz tylko potwierdzenie wyciągniętych wniosków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. aha i jak się teraz pisze? Bo jestem ciekawa? Ale serio! Nie dlatego, żebymm chciała wrócic do pisania. Co to, to nie. Ale lubię wiedzieć. Trendy we wszystkich dziedzinach mnie interesują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joaś - zdaje się, ze ma być dużo ładnych, okragłych i mądrych zdan o niczym, albo dużo nieładnych i niezrozumiałych zdań o niczym - takie trendy obserwuję :)

      Usuń
  4. Rzeczywistość to syf, w którym tkwimy niekoniecznie i nie zawsze z własnej woli, więc trzeba sobie jakoś ten syf zorganizować - - > biere na warstat dla własnej psychoalanlizy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. i jak najbardziej cżłonkiem, członkiem społeczeństwa! - tak brzmi pod płeć, pod prąd. I w ogóle co się tam tym fb wyprawia!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eli - a bierz co chcesz, ok to będę członkiem społeczenstwa i członkinia jednoosobowej sekty :)

      Usuń
  6. pisz pisz Madziu i już :) Raf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze szczególnym uwzględnieniem "i już" Raf :P

      Usuń
  7. chciałam tylko dodać, ze wylot ze znajomych na FB już zaliczyłam, zgodnie z przypuszczeniem, jacy ci POECI sa przewidywalni :)

    OdpowiedzUsuń