Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


04.09.2013

the face on the piecyk





matko wszystkich poetek, które nic nie wiedzą
o sobie, oraz o tym, o czym chcą napisać
rozwieś nad ich głowami transparent z napisem:
"tota tua everyday always and together".

błogosławioną szminką na tej świętej szybce
wyraźnie zaznacz poziom, od którego głowa
napęcznieje i pęknie. jak w tanim horrorze
śnięte białka, rys twarzy, krew i spalenizna.

matko wszystkich wariatek, poetko nadobna
uwolnij nas od siebie, byśmy nigdy więcej
nie musiały pobierać lekcji gotowania
w samotności i w parze, na zwolnionym ogniu.


MG 04.09.2013


13 komentarzy:

  1. :D BJK usmiechnąl sie przeczytawszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało wywoływać usmiech wisielczy, czy BJK miał wisielczy? :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Eli - dzięki, to z jedno z moich dzisiejszych objawień :)

      Usuń
  3. Eeee, Madziu, mam wrażenie, że to nawiązanie do pewnych tomików. :P Fajne ujście energii. :)

    retes

    OdpowiedzUsuń
  4. do pewnych tomików, do konkretnej autorki i do konkretnej płyty konkretnej kapeli :) dobrze kombinujesz ;)
    rozprawilam sie z tym w koncu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I try to think
    To make it slow
    If only here is where I go
    If this is real
    I have to see

    http://www.youtube.com/watch?v=8U-XuH3P8ZI

    OdpowiedzUsuń
  6. No dobra .........uciekłaś się do modlitw,,,,,,,,,, do obszrów które
    są poz nami.............do pewnego sacrum zastabawiam sie nad smym faktem użycia tej kalki ........ człowiek który ma w dupie Boga . .. uzywatej kalki żbyby go ośmieszyć , pognębić , obśmiać, ...........ale to nie w Twoim stylu Madziu Ty nie jesteś etatowa obśmiewaczką Bogów....."uwolnij nas od siebe" taki zawołanie to nie jest negacja ani ozdobnik .........to jest wyznanie wiary....byśmy nie mogły i trala la la............nie ważne o co prosicie ważne tu jest o co prosicie i ze prosicie wogóle......... to znaczy że jest kogo prosić .................proszę........jakie to proste......... Magdalena Gałkowska Poetka bardzo współczesna ... ma poczochrany mózg.........prosi o coś kogoś.........poeci wspólcześni nie proszą tylko biorą . lub wymagają? a jeśli Ona nas nie uwolni? czy będziemy się modlić do Kazimiery Szczuki na przykład?
    raf o dziwo napisał tyle słów :_

    OdpowiedzUsuń
  7. Raf, modlitwa to tylko forma, jak każda inna. W tym wierszu własnie uciekam od sacrum, tu matką i świętą jest Sylvia Plath, poetka kultowa, dlatego nazwałam ją ironicznie "matką wszystkich poetek", bo do inspiracji jej twórczością przyznaje się większość poetek współczesnych,w tym ja. A te, które się nie przyznają i tak mają ślady jej poezji w swoich wierszach. Ja mam własnie za sobą etap "uzależnienia" od jej poezji. I nie było moim zamiarem obśmiewanie czego/kogokolwiek. Sylvia popełniła samobójstwo trując się gazem, z głową w kuchence. Ta śmierć stała się już praktycznie popkulturowa i ten wiersz jest także o tym, o zderzeniu świętości z popkulturą. Tu miało być raczej smutno niż śmiesznie, a jeśli już śmiech to, tak jak napisałam w komentarzu Błażejowi - wisielczy. Fragment "uwolnij nas od siebie" to faktycznie zawołanie, ale bardzo istotną kwestią jest to o co peel woła, a ten fragment akurat chyba pominąłeś :) Raf tak jak wspomniałam, forma modlitwy, to tylko forma dla treści, takiej użyłam, taka była konieczna, takiej chciałam użyć dla tego wiersza. To "uwolnienie" oznacza znalezienie własnych słów dla własnych wierszy, a nie podpieranie sie cudzymi :) Poza tym jeszcze nawiązałam tu do całej płyty The Cure pt "The head on the door",ale zdaje sobie sprawę, ze wyłapanie konotacji z poszczególnymi kawałkami z tej płyty to zadanie jedynie dla tak zagorzałych fanów, jak ja :) Jeśli chodzi natomiast o twarz na piecyku, to wykpiwam owszem wszystkie te historie z ukazywaniem się twarzy świętych na murach, szybach, płaczące posągi itd. Wszystko to siedzi tylko w naszej głowie, nie ma cudów, jest tylko ludzki mózg. Choć sama nie wierzę, nigdy nie wyśmiewam niczyjej wiary, poza ta fałszywą, na pokaz, jak sztuczne pomaranczowe tulipany w wazonie na komodzie z połyskiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuje rozumiem to były takie moje impresje zobaczyłem to co zobaczyłem i chyba czasem dobrze że ktoś widzi coś trochę innego niż byśmy chcieli w tym co robimy, to tak jak roślina która rośnie
    Ty rzuciłaś ziarno z niego coś wyrasta, nie potrafisz przewidzieć ile będzie konarów na przykład
    to jest wyższość sztuki nad matematyką
    :)
    Raf

    OdpowiedzUsuń
  9. no oczywiście, ze dobrze, że to wszystko zobaczyłeś, a ja uznałam za konieczne przedstawić Ci moją perspektywę :) całe szczęście, że nie potrafię przewidzieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zauważyłem, że w ostatnich wierszach Magdy jest dużo ze słów i rytmu modlitw tradycji Chrześcijańskiej, zwłaszcza na początku. potem przechodzi to w jej własne flow, które raz trzyma poziom czasem lekko osiada, i niezła końcówka. ale to nawiązanie jest zastanawiające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, ostatnio sporo tych nawiązań, siedzi gdzieś we mnie potrzeba rozprawienia się z rzeczami, które są nie do końca nazwane i jasne, potrzeba nazwania ich i wystawienia na światło :)

      Usuń