Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


15.11.2013

A ty czekasz, ty czekasz na jedno


Anna Janko we wstępie do wyboru wierszy Rilkego
fragment:

"[...] Był przekonany o wyjątkowości siebie, jako artysty. Wiedział, że zdolny jest głębiej i szerzej pojmować życie, niż zwykły człowiek. "Artysta jest wiecznością sięgającą dni". Lou Andreas-Salome rozmawiając z nim w listach, podkreślała tę jego niezwykłość. "Wiem teraz na pewno, kim jesteś, widzę nas złączonych głębokimi tajemnicami życia i śmierci, a przecież jedynie to wiąże ludzi na wieczność", tak pisała zachwycona książką Rilkego o Rodinie, uważając zresztą, że jest to także książka o nim samym.
Wiedziała o nim wiele, również to, że jest "człowiekiem rozpiętym pomiędzy szczęściem posiadania wszystkiego i udręczeniami opętańca". Była jak złowroga wieszczka, gdy kreśliła słowa: "Wiem, że cierpisz i zawsze będziesz cierpiał. Nikt z bliskich nie będzie mógł ci pomóc" i "Twój los, ze wszystkim, co się w nim spełnia, jest tak prakonieczny..." I była też jak dobra wróżka, gdy czarowała: "Wszystko w Tobie jest dobre Rainerze, przed Tobą same objawienia, którym nie ma końca".
"Artysta jest wiecznością sięgającą dni" - tego rodzaju samowiedzę Rilke osiągnął, zanim jeszcze skończył trzydzieści lat. "Myśl o byciu twórcą, o płodzeniu i kształtowaniu, pełna jest wspomnień odziedziczonych po całych milionach przodków i rodzicieli. W jednej myśli twórcy ozywa tysiąc zapomnianych nocy miłosnych (...). Ci co się spotkali nocą i stopili w kołyszącej słodyczy, wykonują poważne prace gromadząc słodycz, głębię oraz siłę dla pieśni jakiegoś przyszłego poety. W głębi wszystko jest prawem" - tak nauczał Rainer Maria  Rilke młodego poetę Franza Kappusa, z którym wdał się w korespondencyjną dyskusję. Uważał, że Tajemnica jest jak list w zaklejonej kopercie, który nieświadomi niczego ludzie przekazują z pokolenia na pokolenie, aż znajdzie się poeta, człowiek o niezwykle spotęgowanej świadomości, który wywiedzie z tego prawdziwą pieśń. Oboje z Lou już wcześniej byli świadomi, że każde przeżycie artystyczne jest ze swej natury erotyczne. Zarówno kochankowie w najwyższym uniesieniu miłosnym, jak i twórca sięgający po słowo w przepaść istnienia dotąd przez język nie zdobytą, zanurzają się na chwilę w wieczności, biorąc na siebie ów nieziemski blask Tajemnicy. Energia miłosna i energia twórcza są tym samym [...]"

Rainer Maria Rilke "Poeta" Prószyński i Spółka Warszawa 1999



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz