Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


04.01.2014

wiersz na 2014 (please belive in me)


Frank O'Hara wstaje z grobu i pije ze mną ciepłą wódkę


jak ty pięknie pieprzysz, mnie i calą resztę
chętnych kobiet z ograniczonym terminem
przydatności do spożycia. w mojej lodówce
kisną pomarańcze i nie ma sardynek. w łóżku
rezerwuję miejsce dla tych, co staną
w szranki i nie odpuszczą do ostatniej
kropli, nie cofną gardy. wiesz skarbie,
nie znoszę sardynek, obrazy z nimi doprowadzają
do ostateczności, a ty tak pięknie pieprzysz,
że pragnę ciepłej wódki i zimnego szału. i poetów,
są bezproblemowi, nad ranem wracają do żon
więc nie trzeba zrywać zbyt wcześnie, smażyć
jajecznicy i głupich tekstów. na poczekaniu
mogę strawić cały dzień, aż wstaniesz
i wsuwając we mnie palce spytasz o kawę.
nie ma kawy jest banda o'harystów, o'nanistów,
zakompleksionych ciotek i sfrustrowanych bab
z przerośniętym ego. wiesz skarbie, lubię
od tyłu, byle nie od zaplecza, byle nie
kuluary i branżowe pierdolenie. jak masz
to zrobić - zrób bez obciążeń. z sercem
otwartym jak kieszeń. na wszelkie kaprysy
i wódkę po dziewiętnaście dziewięćdziesiąt.


MG 04.01.2014






2 komentarze:

  1. ilu facetów tym razem pytało "czy to o mnie"? ;)



    Sławek

    OdpowiedzUsuń
  2. żaden, bo wiadomo, że o Franku ;)

    OdpowiedzUsuń