Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


20.04.2014

poeta nie święty (część szósta) - Dariusz Pado



Księga zwierząt

ciszek czyta nam do snu, przez sen byśmy śnili
wolność zaczyna się, gdzie kurczy się cały świat
w mgnieniu jezioro zamienia się w soczewkę
patrz jak dno jest żyzne dla szkieletów domów
karp z talerza skubie resztki miast, które zostają

kurczy się w bólu bo pamięć to powolne zadawanie domu
szarańcza z rodziny świerszczy a one z górnego Egiptu
ciszek dotyka ryby we śnie i przez sen by dalej śnić
kiedy karaluchy zabierają okruchy z ust śpiących łodzi
turkuć podjadek podgryza nadbrzeżne liny i lilie

wrażliwe czułki wyczuwają pochowaną słodycz
ciszek przewraca kartki snem by dalej śnić i czyta
osy karmią larwy pożerane przez robotnice
z nocnego domu wysypuje się światło w proszku
przywraca światu biel w przestrzeni ugryzień

patrzymy do góry gdzie na freskach topi się Aion
wczoraj czuliśmy głód gdy opuszczał nas młynarz
łodyga oderwana od dna osiąga powierzchnię
kurczy się oddycha i wylewa się na wolność
ciszek czyta sny po śnie o snach z księgi zwierząt


żródło: http://zeszytypoetyckie.pl/poezja/1220-dariusz-pado-prezentacja


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz