Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


16.04.2014

poeta nie święty (część trzecia) - Radosław Wiśniewski


ORWO, ROCZNIK'74

kim jest ten chłopiec, któremu chciałbym podać rękę?
stoi na tle warszawy, jest ciepłe popołudnie, początek
lat osiemdziesiątych, komuna. komunię zapisała na moją
pamiątkę światłoczuła chemia made by orwo, dawniej
ig farben. takie utrwalenie musiało zostawić stygmaty.
na razie chłopiec jeszcze czuje ten smak, kiedy hostia
rozmięka i przykleja się do ciepłego języka, ale wie
(niezawodny pan ksiądz wyjaśnia), że nie wolno łykać
jezuska w kawałkach jak heretyka. akt powinien być
zdecydowany, jak poderżnięcie gardła zwierzęciu.
nie ćwiartuje się tego, co bóg złączył, nawet gdyby
to był tylko świat męskiej zygoty około ośmiu lat
po porodzie. chcę podać mu rękę, zgnieść ten papier

w opłatek, połknąć w całości.



z tomu "Abdykacja" Muzeum Witolda Gombrowicza 2013


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz